1.Mokry Powrót

73 3 0
                                        

Ostatnia lekcja cała klasa rozbawiona, mówiąca nauczycielka ale nikt nie zwraca na nią uwagi. Zaraz oprócz jednej dziewczyny na pierwszej ławce no tak pilna, wzorowa uczennica. Nagle dzwonek wszyscy wybiegają z klasy z myślą o dobrej zabawie po szkole. I ja pilna uczennica z pierwszej ławki w tłumie uczniów.

-Poppy idziesz z nami - weseli znajomi z klasy zapytali

-nie wiem czy mo... - zdążyłam tylko powiedzieć

-Poppy szybko wsiadaj musimy się spieszyć zaraz spóźnisz się na zajęcia - krzyknęła moja mama przerywając moją odpowiedź

-no nic może pójdziesz innym razem - pocieszała mnie Emma

-do zobaczenia - odpowiedziałam

-Poppy SZYBCIEJ - krzyknęła mama

Po czym pobiegłam do samochodu. Po zajęciach wróciłam do domu zjadłam kolacje było tak późno że zdążyłam tylko odrobić lekcje i usnęłam.
Po przebudzeniu się spojrzałam na zegarek. Zobaczyłam godzinę 8.00 lekcje za 20 min. Wbiegłam do łazienki wzięłam szybki prysznic po czym pobiegłam do kuchni. Czekały tam na mnie świeże bułeczki z karteczką od mamy

-masz tu śniadanie pamiętaj że dzisiaj sobota zajęcia o 10.30

No tak przecież od poniedziałku do piątku mam stałą wcześniejszą pobutke zawsze zapominam. Wróciłam do swojego pokoju po godzinie zaczęłam szykować się na zajęcia. Nie lubię na nie chodzić ale moja mama się na nie uparła cały czas tylko nauka. Jednak przyzwyczaiłam się do tej sytuacji. Po 10 minutach podeszłam do dzwi założyłam płaszcz. Gdy już pociągnęłam za klamkę zauważyłam że pada deszcz. Wzięłam więc parasol i wyszłam. Doszłam już do budynku po dwu godzinnych zajęciach wracałam do domu. Po drodze zaczął padać mocniejszy deszcz. Zaszłam więc do mojej ulubionej kawiarni.

-o nasza Poppy to co zwykle? - powiedziała bardzo znajoma mi pani za ladą

-tak Lauren - odpowiedziałam z uśmiechem

-proszę bardzo - odpowiedziała wkładając do pudełeczka dopiero co wyjęte z pieca bułeczki i rurki z kremem - stolik czeka jak zawsze - dodała

Uśmiechnęłam się i usiadłam do stolika w kącie pod oknem. Patrzyłam na spływające krople na oknie i kapiące do wielkiej kałuży przed kawiarnią "czy wkońcu ktoś załata tą dziure na chodniku? ."

-proszę a tu twoja gorąca czekolada złotko -powiedziała podchodząc do stolika Lauren

-dziękuję - odpowiedziałam z uśmiechem

Po zjedzeniu przysmaków i wypiciu czekolady poczekałam chwilę aż przestanie padać. Porzegnałam się z Lauren opuściłam kawiarnie i udałam się do domu. Jednak gdy już przechodziłam obok słynnej dziury nagle poczułam zimno.

-CO ROBISZ - krzyknęłam cała mokra

-przepraszam nie zauważyłem tej kałuży chciałem zajechać tylko do tej kawiarni - odpowiedział wysoki chłopak przeczesując ręką swoje gęste czarne włosy

-JESTEM CAŁA MOKRA - odpowiedziałam zdenerwowana - z resztą śpieszę się - powiedziałam odwracając się i zaczynając iść do domu

-POCZEKAJ - krzyknął

-co znowu - opowiedziałam oschle

-dopiero co się przeprowadziłem może chciałabyś... - zdążył powiedzieć

-jak już mówiłam nie mam czasu śpieszę się- znowu powiedziałam bez emocji

-CZEkaj a ta kawiarnia chyba z niej wychodziłaś czy jest godna polecenia? - zapytał prubując przeciągnąć rozmowę

-tak to moja ulubiona - odpowiedziałam patrząc na zegarek

-a może chciałabyś...? - nie dokończył

-nie naprawdę muszę już iść

-no dobrze do zobaczenia - pożegnał się

-do zobaczenia gdzie chcesz mnie znaleźć w takim wielkim mieście? - zaśmiałam się i poszłam

Weszłam do domu.

-Poppy gdzie byłaś nigdy nie wracałaś tak długo z zajęć - spytała podenerwowana mama

-padał deszcz więc zaszłam do kawiarni za rogiem żeby nie zmoknąć

-a więc czemu jesteś cała mokra? - spytała mama

-przecież nadal pada - odpowiedziałam

-dobrze umyj ręce zjemy obiad wszyscy czekają zostało Ci jeszcze dużo nauki no już szybciutko

-dobrze mamo już idę - odpowiedziałam

Po obiedzie poszłam do pokoju ale zamiast się uczyć myślałam...

Her first time? Stories to obsess over. Discover now