Szanowna Karlee Wiley !
Uprzejmie zawiadamiamy , że została Pani zaproszona na spotkanie Mistrzów Czasu, które od będzie się 23 . 03 . 2153 r. o siódmej wieczorem. Spotkanie ma na celu ustalenie linii chronologicznej na najbliższe stulecia. W czasie zebrania, będzie Pani wykonywać czynności obserwatora. Ze względu na to, że na spotkaniu pojawią się istoty pozaziemskie, jeszcze niepoznane przez ludzką cywilizacje, będą one spowite ciemną peleryną, by nie zaburzyć chronologii świata. Proszę o stawienie się w Urzędzie Teleportacji, najpóźniej dwa dni po otrzymaniu listu, który Pani czyta.
Pozdrawiam, min. Stanley Hopkins
************************************************************
-Co?- krzyczy Karlee.-List...na spotkanie.....O mój Boże! - dziewczyna wstała z krzesła i podeszłado okna. Zawsze marzyła o tym liście, ale czy na pewno to do niej? Chyba tak. Nazwisko się zgadza, adres też. Co się stało?
-Mamo?- pyta Karlee wychylając głowę za drzwi.
-Tak? -Dostałam list od..... uczelni! Dziś mam wyjechać, by zacząć projekt na semestr. Nie będzie mnie jeden, góra dwa miesiące.
-O! Dobrze, ale.....dlaczego dzisiaj?
-Ponieważ................dziś są tańsze teleportacje. Idę się spakować.-i zamknęła drzwi do pokoju. Nie chciała mówić mamie o takim zaszczycie. Zaczęłaby się martwić, i w ogóle. Musiałaby wziąć udział w jakiejś imprezie pożegnalnej lub gratulującej. Nie chciała tego. Miała zamiar szybko pojechać do Sharon, i opowiedzieć jej o liście. Spakowana wchodzi do salonu. Mama ogląda jakiś serial, odwraca głowę.
-Już idziesz? Nawet ze starą matką nie chce się pożegnać!- wstała z sofy, i podeszła do córki. Nikt by nie przypuszczał, że Karlee, taka chudzina jest córką tej osoby. Mama Karlee była olbrzymią kobietą. Oczywiście jej to nie przeszkadzało, ale Karlee zawsze źle się czuła, gdy widziała wszystkie mamy jej koleżanek ubrane w białe, opinające ciało sukienki, a jej mama miała zawsze czerwoną sukienkę, pokazującą wielkie fałdy tłuszczu z jej ciała. Karlee kochała mamę, lecz zawsze dotykał ją tej jeden szczegół. Wzięła córkę w ramiona, i mocno ją przytuliła. - Uważaj na siebie, dobrze?
-OK.-założyła płaszcz, i wyszła z mieszkania.
Poprawione, hura!
YOU ARE READING
Plan czasu
Science FictionKarlee Wiley dostaje zaproszenie na spotkanie wielkich Mistrzów Czasu. Jest bardzo tym pod ekscytowana. W czasie pobytu, poznaje wiele osób. Odkrywa mroczne tajemnice czasu i kosmosu, a sama zauważa zmiany zmiany u siebie.
