Lata temu gdzieśna granicy światów w celu ustalenia szczegółów nowego projektu spotkali się wysłannicy z piekła i z nieba. Niebo wysłało archanioła Gabriela natomiast piekło Mefistofelesa. Podługiej naradzie zapadła decyzja o wysłaniu na ziemie demona i anielicy aby zbadać czy obie strony są w stanie współgrać zamiast toczenia wiecznej rywalizacji.
Z piekła zgłosił się na ochotnika syn samego Lucyfera o imieniu Beron. Wysłany został na ziemie pod postacią człowieka. Urodził się w małej mieścinie pod Krakowem. W niebie jednak nikt nie chciał wypełnić tej misji...minłą prawie rok aż wkońcu zgłosiła się anielica Milia. Beron niezwykle dobrze kusił do zła natomiast Milia cenilła dobro zawsze pilnowała tego co wypada a co nie. Chcecie wiedzieć jak się to potoczyło...cierpliwość wszystko się kiedyś wyjaśni...tymczasem wpadam w odchłań bezsensu zwaną myślenicami aby obserwować B&M...
