Rozdział 1

25 3 0
                                        

7:00 dzwoni budzik

Poleżałam jeszcze 5 minutek i podniosłam się z łóżka. Ubrałam stanik z koronką, czarną bluzkę na ramiączkach, dość krótką spódniczke przed kolana, czarne prześwitujące rajstopy i czarne baleriny. Poszłam do łazienki, umyłam zęby, uczesałam się w kucyka i pomalowałam. Zbiegłam po schodach do kuchni gdzie czekała już na mnie ze śniadaniem moja mama.

-Jedz szybko bo tata z twoim bratem czekają już w aucie - pocałowała mnie w czoło i weszła po schodach do góry życząc mi jeszcze miłego dnia.
-Nawzajem - odpowiedziałam z buzią pełną bułki z serem, popiłam wodą i sięgając po plecak przy stole który spakowała mi wcześniej mama, wybiegłam z domu  do auta.
-Hejka tato! Hej Steve - pocałowałam tatę w policzek na powitanie
-Hej bąbelku - odpowiedział tata z uśmiechem na twarzy a ja tylko
przewróciłam oczami
-Hejka szczawiu - obrócił się do mnie i uśmiechnął się od ucha do ucha żeby mnie jeszcze bardziej wkurzyć
-Dupek! - uderzyłam go w ramię z pięści chociaż i tak mnie zabolało to bardziej
-Stop - powiedział tata z lekko podniesionym głosem - w szkole masz opiekować się siostrą! Pamiętaj!
-tak tato..

Tata puścił cicho radio i tak w jakieś 20 minut dojechaliśmy do szkoły.
Ucałowałam tatę w policzek na pożegnanie i wysiedlismy z auta. Jest 7:50 a w poniedziałki zaczynam lekcje o 8:00 mam jeszcze 10 minut więc poszukam moich przyjaciół. Pierwsze miejsce które wpadło mi na myśl to opuszczona chatka starego woźnego wbudowana w tylnią część szkoły, uwielbiamy tam chodzić bo właśnie w tym miejscu się  poznaliśmy kiedy jakaś dwójka chłopaków zaczepiała mnie i Kornelie a Nate ich pogonił. Nie myliłam się, kiedy weszłam do środka przez rozwalone okno usłyszałam śmiech Kornelii którego nie da się podrobić.
Gdy podeszłam bliżej usłyszałam jeszcze kawałek ich rozmowy

-...musisz jej o tym powiedzieć... - zmieszana Kornelia przestała odrazu mówić jak mnie zobaczyła i rzuciła się żeby mnie przywitać i uściskać - stęskniłam się przez weekend
-Tak ja także się stęskniłam - wysunełam rękę w stronę Nate'a składając dłoń w pięść i przybiłam z nim żółwika na powitanie. Siedzieliśmy tak do dzwonka i gadaliśmy o tym co robiliśmy w weekend. Dzięki nim ten dzień w szkole nie był taki zły.

My gay friendStories to obsess over. Discover now