Miłość jest jak dzwon -po prostu urywa się i staję się wrogiem. Wytrzyma przyjaźń, bo jest prawdziwa i nikt tego nie zmieni. Niektórzy boją się spojrzeć w prawdzie w oczy. Ness i Ashton są przykładem idealną parą, którą każdy podziwia. Pamiętali ten dzień, kiedy weszli do szkoły za rękę i ich spojrzenia, które były w zaskoczeniu. Bo jak Asch i Ness? Niemożliwe, a jednak „nigdy nie mów nigdy „ Mijały kolejne dni, miesiące a oni bez jednej kłótni byli szczęśliwi jak zawsze. I trwała bajka. Byli coraz bliżej siebie nie oddalali się, lecz ich łączyło.
Chłodne dni dla nich nie były takę złe. Ness robiła zdjęcia przyrodzie i po kryjomu chłopakowi, który był tak pochłonięty brzdękaniem na gitarze i coś nucąc. Była cały w skowronkach i nie mogła tego ukryć. Asch spojrzał na nią rozbawiony.
- nie myśl sobie, że nie widzę, że robisz mi zdjęcia.
Zawstydzona, że została przyłapana , zaczęła się głośno śmiać. Nie był to nieprzyjemny dla ucha śmiech był raczej ukojeniem dla Ash, któremu było zimno a oddał jej własną bluzę by nie zamarzła. Ona siedziała na drzewie on był o party o kolejne drzewo. Miała już dość robienia zdjęć, choć nigdy to jej się nie znudzi. Ashton spojrzał na nią politowaniem.
- i jak zejdziesz Ness ?
- a ja wiem ? Może pomożesz?
***
Ness zeszła z drzewa z pomocą Ascha. Siedzieli oparci o pień drzewa, wtuleni w siebie.
- kochanie może już wracać ?
- nie, chce tu zastań z tobą na zawsze .
- i zostaniesz,nie tu tylko przy moim sercu .
-kocham cie.
- a ja ciebie
Wstali z ziemi. Trzymając się za ręce i wspominali stare czasy. Przytuleni do siebie szli tak jakby nigdy nie mieli się spotkać... te miesiące coś ich nauczyły . Trzeba żyć chwilą ...
Achton wyszeptał jej do ucha.
- będziemy zawsze razem
-zawsze
To było ich ostatnie spotkanie....
