Śpiew. Nie ptaka, nie człowieka. Ten śpiew brzmiał jakby był wykonywany przez anioły. Anielski dźwięk dwójki umierających chłopców. Ich ciała znaleziono w poniedziałek nad ranem, jednak najpiękniejsze chwile rozgrywały się wieczorem poprzedniego dnia. Nie zwracając uwagi na cokolwiek,za wszelką cenę chcieli uratować sobie nawzajem życie. Gdyby mogli zapewne zrobiliby to nawet za cenę własnego. Odeszli z tego świata w wyjątkowo piękny sposób - trzymając się za ręce, uśmiechnięci leżąc na zakrwawionej trawie. Wyglądali jakby właśnie przyśniło im się coś pięknego. Osoba która przerwała ich linię życia z pewnością miała tragiczny, a zarazem piękny obraz przed oczami.
Ostanie chwile spędzili na trzymaniu się za ręce i śpiewaniu ich ulubionej piosenki. Jej ostatnie słowa bardzo zapadły w pamięć mordercy
Look at the sky tonight, all of the stars have a reason
A reason to shine, a reason like mine and I'm fallin' to pieces
Look at the sky tonight, all of the stars have a reason*
Słowa te będą rozbrzmiewać w jego głowie po kres jego dni. A sceny, do której sam doprowadził nic nie da rady już wymazać. Codziennie nawet kilka razy przypomina sobie tę chwilę i na jego nieszczęście pamięta każdy, nawet najmniejszy szczegół. Po czasie, wyczerpany już wielogodzinnym płaczem morderca zasypia. Ale nie wypoczywa. Ponieważ już zawsze będzie mu się śnił ten sam sen. Jego wieloletni koszmar.
Świst strzały,która po chwili zostaje wbita w brzuch chłopca nieodwracalnie uszkadzając większość organów. W jego i przyjaciela oczach można było dostrzec przerażenie
-Mike! Mike błagam nie zostawiaj mnie!
-Przepraszam Edward... Jednak proszę... zaśpiewaj ze mną... Ostatni raz...
-Oczywi- Edward nagle urwał, a z jego szyi poleciała krew.
Kolejna strzała ze świstem wbiła się w szyję chłopca.
-Nie... Edward nie... Musisz żyć... Chociaż ty...
Jednak było już po wszystkim. Obaj leżeli na trawie, całej mokrej od krwi. Trzymali się za ręce. Powoli Edward zaczął śpiewać pierwsze wersy piosenki.
- Wait right here
I'll be back in the mornin' *
Dalej na zmianę zaczęli śpiewać wersy tego pięknego utworu. Pech chciał że tego wieczorem nikogo już nie było w parku. Może ta jedna osoba byłaby w stanie uratować ich życie?
Nie dowiemy się tego. Teraz ich zimne ciała leżą w drewnianych pudłach zakopane głęboko pod ziemią. Jednak zostali pochowani ze splecionymi dłońmi, w jednym grobie. Ich trumny posiadają bowiem otwory na ręce. Chłopcy już zawsze będą się wspierać i pocieszać w trudnych chwilach. Ciekawe czy teraz patrzą na nas i co sobie o nas myślą.
Ich pogrzeb odbył się 2 dni po morderstwie - w urodziny Edwarda. Zjechały się wszystkie bliskie osoby, znajomi ze szkoły, przyjechał nawet sam burmistrz owego miasta. Ich grób był cały usłany kwiatami. Połowa była w niebieskich chabrach - Ulubionych kwiatach Mike'a, a reszta wyłożona była białymi różami dla Edwarda.
Zresztą dalej tak jest. Wszędzie pełno zniczy i zawsze świeże kwiaty. Pewne dwie osoby najlepiej jak potrafią dbają o ten grób. Pierwszą z nich jest Zabójca Przyjaciół. Tak, mówimy o zbrodniarzu - każde wyjście wykorzystuje, żeby w towarzystwie strażników chodzić i dbać o grób. Drugą osobą jestem ja - Yuri. Edward był moim starszym bratem, a Mike bardzo bliskim przyjacielem. Dojście do siebie po ich stracie zajęło mi bardzo dużo czasu.
Usłyszeliście właśnie historię która namieszała w sersach już wielu osobom. Co zmieni ona w tobie? Nie wiem. Możesz stać się zupełnie inny, ale również możesz się nie zmieniać. Ale mam do ciebie jedną prośbę. Okażmy szacunek zmarłym. Przejdź się na cmentarz. Zobacz na stan niektórych grobów. Te nowe są czyste, zadbane i świeci z ich jasne światło zniczy. A te trochę starsze? Już nie są tak zadbane. Dlatego wybierz jeden z tych mniej zadbanych. Zobacz jaka osoba tam spoczywa, jeśli możesz to posprzątaj, zapal znicz, przynieś kwiaty, lub po prostu podziękuj w imieniu tych osób, które już dawno zapomniały o tym grobie.
🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜🍜
Ohayo! Mam nadzieję że kolejna książka na moim koncie was nie zawiedzie. Bardzo się staram, jednak dopiero zaczynam pisać i prawdopodobnie popełniam wiele błędów >_< Bardzo staram się je wyeliminować, jednak jeśli masz jakieś uwagi to proszę napisz tutaj, lub w prywatnej wiadomości
Dziękuję że dotrwaliście do końca tej historii <3
Kocham was -
*Lil peep, star shopping
YOU ARE READING
Ostatnia piosenka Oneshot
RandomDwójka przyjaciół. Zawsze byli nierozłączni. Nawet w obliczach śmierci.
