Cztery pory roku. Wiosna, lato, jesień i zima. Każda z nich wprowadza nas w osobliwy nastrój, jest dla nas wyjątkowa, przypomina nam różne etapy naszego życia. Nie wszyscy jesteśmy w stanie przeżyć te metaforyczne cztery pory roku. Niekiedy jest to dobre, jednak czasami gonimy za nimi z czystej ciekawości, czy przekory. ,,Zazdroszczę Ci", ,,Chciałabym poczuć to co ty". Na początku tak wyglądają nasze słowa. Tak ... to nie trwa wiecznie, poźniej te słowa zmeniają się we współczucie, próby pocieszenia.
Wiosna jest zachwycająca, pełna nowych wrażeń, przygód, wyzwań. sprawia, że budzi się w nas życie. Dostrzegamy rzeczy, których do tej pory nie byliśmy w stanie zauważyć. Jesteśmy szczęśliwi, pełni optymizmu. Korzystamy z rozkwitającej pory roku w naszym sercu.
Z czasem przychodzi do nas lato. Ciepłe, czasami uciążliwe, ale i przyjemne. Mimo, że na nie narzekamy, to tak naprawdę jesteśmy wdzięczni za to, że jest. Jednakże nie mamy już tyle pozytywnej energii i zapału. Powoli stajemy się ociężali i powolni. Obojętność i codzienność wkrada się do naszego życia.
Kończące się lato sprowadza na swoje miejsce jesień. Porę, która zaczyna wprowadzać mętlik do naszego życia. Zaczyna się czaić chłud, który tylko czeka na chwilę nieuwagi, aby wkraść się do naszego serca, będącego osłabionym ciągłym zmianem pór roku.
Ostatnią porą kończącą nasz cykl jest zima. Sroga, mroźna, obojęta na nasze rany i ból. Może być łagodna, ale nigdy nie zniknie. Cykl nie może zostać przerwany, kolejność powinnam być zachowana. Pora ta nigdy nie należała do przyjemnych, od zawsze sprawiała problemy.
Miłość właśnie na tym polega. Po kolei następują pory roku. Żyjemy w obawie, że dana pora roku zbliża się ku końcowi. Wiosna - rozkwitające uczucie. Lato - stałość, codzienność i rutyna, czasami potrzeba samotności. Jesień - coraz więcej drobnych nieporozumień, sprzeczek. Zima - łzy, ból, rozstanie lub przetrwanie. Nie każdemu jest pisane przejście zimy, może dlatego, że nie jesteśmy do końca pewni swoich uczuć, bądź jest to tylko przelotne zauroczenie?
Czasami nam nie wychodzi, załamujemy się, zamykamy w sobie, nikomu nie pozwalamy po raz kolejny poruszyć naszego serca z obawy o ból. Czy to, aby na pewno jest dobre? Możemy pozwolić sobie na chwilę smutku, ale nie może trwać wiecznie. Musimy żyć dalej.
Cztery pory roku są dla nas cennym doświadczeniem. ,,Trochę poboli i przestanie", ile jest prawdy w tych słowach?
YOU ARE READING
Diary
RandomUczucia po części są jak pory roku, budzą do życia, grzeją serce, złocą myśli i mrożą krew w żyłach.
