forgotten

30 4 0
                                        

Czuję taką dziwną potrzebę napisania tego tutaj, ale nie wiem, czy sobie, czy osobom, które to przeczytają.
W końcu mam lekko ponad 130 obserwujących, ale zakładam się, ze nikt właściwie już nie pamięta kim jest ta dziwna baba, która ma pusty profil i tak nagle coś dodała. Miałam już wiele nazw tutaj, właściwie, to sama już ich nawet nie pamietam. Ale pamietam opowiadanie, dzięki którym te ponad 130 osób mnie zaobserwowało.
Pamięta ktoś jeszcze „Her Lover"? No, to takie opowiadanie o dwóch dziewczynach z przeciwnościami losu, jedna z nich miała super tatę, ale chuj*wą matkę, przez którą się wyprowadziła, potem znowu się spotkały, ale okazało się, że ta, co wróciła miała jakąś laske, potem z nią zerwała i była z tą blondyną, następnie miała być znowu jakaś drama z matką, coś tam coś.
Przyznam szczerze, że już średnio pamietam, co w tym opowiadaniu się działo. Najbardziej chyba zapamiętałam ta wiewiórkę Baśkę, kilka osób tez się z tego śmiało.
Weszłam dziś na Wattpada po bardzo długiej przerwie i poczułam ogromny sentyment. Pamietam, jak na samym początku pisałam rozdział za rozdziałem, miałam do tego mega zapał, była to dla mnie taka odskocznia od świata codziennego. I to nie tak, że mi się nie chciało tego pisać... Przynajmniej z początku. Miałam za dużo problemów i zmartwień - to w domu, to w szkole, to w jakimś tam dawnym związku. Nie radziłam sobie z tym zbyt dobrze i po prostu brakowało mi tej małej iskierki, żeby rozpalić tą wenę twórczą i pisać dalsze części. Była jakaś przerwa, potem powrót, znowu przerwa, znowu powrót i tak w kółko. A najgorsze były te całe obiecanki, które składałam. Przed zniknięciem opowiadania, czyli jakiś chyba rok po tym, jak zaczęłam je pisać, pamietam, że starałam się jeszcze wrócić i jakoś je ratować. Miało nawet powstać drugie opowiadanie, skrót to chyba był TWBBH, o. Ale przyznam szczerze, ze patrząc na poprzednie rozdziały „Her Lover" czułam wielki niedosyt. Cała akcja rozegrała się zbyt szybko i chaotycznie, sama nie wiedziałam, o co chodzi. Nie podobał mi się mój dawny styl pisania, wiecie, człowiek się zmienia, jego umiejętności również się kształcą. Nie widziałam sensu w przerabianiu rozdziałów, bo wtedy pewnie konieczne byłoby czytanie opowiadania od nowa i generalnie wiele by się zmieniło, a przecież wiele osób tak polubiło HL właśnie takie, jakie było... a ja nie mogłam pisać w tym samym stylu co na samym początku, bo było to dla mnie męczące. I niby mogłam to zostawić i pisać dalej, ale strasznie brzydko by to wyglądało. Dlatego zamiast składać kolejne obietnice odnośnie stabilnego powrotu i pisania rozdziałów, postanowiłam usunąć opowiadanie, a drugiego w ogóle nie zaczynać, bo miałam problem z utrzymaniem porządku z jednym, a co dopiero z dwoma.
Obecnie trochę żałuję, że to zrobiłam.
To było moje pierwsze poważniejsze opowiadanie w życiu (bo zawsze lubiłam sobie coś tam pisać, ale to było pierwsze, które opublikowałam). Na dzień dzisiejszy mimo wszystko jestem z niego dumna, bo zyskało imponująca liczbę wyświetleń, gwiazdek, a przede wszystkim Wasz odzew, który często mnie motywował do działania... ale zaraz tą motywację coś mi psuło.
Jeśli ktoś czytał i nawet jeszcze pamięta „Her Lover" - Bardzo Ci dziękuję, że byłaś/eś ze mną w tym okresie czasu i że chciało Ci się to czytać. I przepraszam, jeśli czekałeś na dalsze rozdziały i wierzyłaś/eś w to, ze one nastąpią, a ja po prostu sobie usunęłam wszystko i zniknęłam.

Przyznam, ze coraz częściej mam ochotę coś znowu napisać. Mam teraz więcej czasu i lepszy stan psychiczny. Może niedługo się przemogę i coś tam zacznę skrobać, zobaczymy.

Nie wiem w sumie, po co to napisałam. Pewnie i tak tego nikt nie przeczyta do końca, o ile w ogóle zajrzy do tego „rozdziału".

Ale jest mi mentalnie lepiej, że mimo wszystko takie „wyjaśnienie" się tu znajduje.

Ot, takie sentymentalne przemyślenia.

Buziaki i miłych wakacji.





Ps mam fajna papugę i kocham ja nad rZyCiE

Ps mam fajna papugę i kocham ja nad rZyCiE

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Sentyment.Stories to obsess over. Discover now