Ciemno, prawie noc.

10 2 1
                                        

Powoli zaczęłam tracić głos, złapałam się za gardło chcąc wydusić chociaż jedno słowo.

Spojrzałam ze łzami w oczach na chłopaka mierzącego do mnie z pistoletu. Wyciągnęłam dłoń w jego stronę i wtedy padł strzał.

Padł przede mną jak długi.

- Ciebie zawsze trzeba ratować - Zaśmiał się facet podchodząc do mnie.

Zemdlałam.




Kolejny rozdział już jest.

RIPTIDETempat cerita menjadi hidup. Temukan sekarang