Myśl o rozpoczęciu nauki na studiach zawsze mnie podniecała, ale dopiero później miałam się przekonać jak bardzo. Obudziłam się o 4 rano. Nie mogłam spać ze stresu przez pierwszym dniem na uczelni. Zamiast snu zafundowałam sobie czytanie przygód mojej ulubionej rodzinki I Gerwazego. Takie jaja, oni tam zbierajom grzyby! Głupi Wojski muchomory zbiera, ćpun jeden. Tak się wciągnęłam w lekturę, że zapomniałam o czasie.
- Kurde blaszka, spóźnię się!!!!!- wykrzyczałam jak pojebana, nie wiadomo do kogo, bo mieszkam sama.
Założyłam szybko dżinsy i sweter, totalnie zapominając o makijażu. No to już po moim dobrym pierwszym wrażeniu.
Biegałam po kampusie jak sonic na amfie. Nie mogłam znaleźć mojego budynku, gdy nagle wpadłam na coś twardego. Moja pierwsza myśl- ściana i zlamany nochal. Ale zaraz, zaraz coś ładnie pachnie na ściana. To nie ściana, to męska klatka! Boże ale wstyd, ale jednocześnie jest mi tak miło, że nie chce odejść.
-ekhem- powiedziała ściana aka klata.
-Bardzo przepraszam- wybąkałam, jednocześnie zerkając nieśmiało do góry. Ujrzałam najbardziej przenikliwe i najjasniejsze oczy jakie istnieją na tym świecie. Należały do niezwykle przystojnej twarzy. Znowu zagapiłam się, nie odchodząc na krok od nieznajomego, nie mówiąc jednocześnie żadnego słowa od ponad minuty.
- O mój Boże, bardzo przepraszam, tak mi głupio- oprzytomniałam na tyle by wydusic z siebie kilka słów.
- I bardzo dobrze- wyburkał męska klata i sobie poszedł.
Stałam jeszcze przez chwilę oszołomiona na korytarzu, gdy po chwili zebrałam się na zajęcia. Super, 10 minut spóźnienia, nie ma to jak zacząć od wielkiego wejścia.
Weszłam do sali najciszej jak potrafiłam, zajmując miejsce z boku. Schyliłam się po swoje rzeczy, gdy nagle spojrzałam przed siebie I zobaczyłam nie byle kogo- MĘSKOM KLATE I ON BYŁ PROFESOREM.
-KURDELE BELE- wykrzyknęłam na całą salę. Wszyscy, włącznie z męską klatą, a właściwie wykładowcą spokrzeli się na mnie jak na zjeba.
-yyy, nie czytałam tej książki a na tablicy jest spojler- szybko wypaliłam.
-Nie zna pani historii Jezusa Chrystusa, pani...?-
-Kasiula i nie, mieszkałam w szafie u moich rodziców z sekty przez 18 lat, ale kurde ten Jezus wydawał się spoko-.
-Mhm- odpowiedział profesor, a ja schowałam się w swoim krześle i nie odzywałam do końca zajęć.
CZYTASZ
Pozycje zakazane
RomanceGoroncy romans między Kasiulą- studentką pierwszego roku i profesorem Hottie (tak, to jego prawdziwe naziwsko). Ona- skrzywdzona, on skrywa siebie za mrokiem. Czy to tylko goroncy romans, czy może ocalą siebie nawzajem? Hottie nie wie jaką Kasiula...
