Jechałam w pociągiem do Los Angeles , kiedy przysiadł się uroczy blondyn. Na początku starałam się ignorować go a gdy próbował zagadać zbywałam go krótkimi odpowiedziami .Otworzyłam się dopiero jak mzapytał o moją ulubioną pisarkę bo widział , że czytam książkę . Okazało się , że Łucja Mendes to jego najlepsza pisarką.Myślałam , że tylko kobiety czytają romanse. Później zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim...
Po dwóch godzinach drogi dotarliśmy na miejsce.Łukasz bo tak się nazywał chłopak zaproponował mi spotkanie w sobotę. Cieszyłam się , ponieważ nigdy nie miałam tak bliskich relacji z chłopakiem . Od zawsze marzyłam żeby mieć swoją drugą połówkę , która czyta książki i śpiewa nie wiedziałam czy ma dobry głos , ale czułam że się dowiem w sobotę. Po wyjściu z pociągu wymieniliśmy się numerami i odeszliśmy w inne strony. Gdy weszłam do mieszkania to odrazu opowiedziałam o chłopaku Korneli mojej najlepszej przyjaciółce . Była zaskoczona że ja się tak bardzo otworzyłam na taką obcą osobę zawsze byłam skryta i nie śmiała.
W nocy bardzo długo z nim pisałam i tak trochę flirtowałam. On to odwzajemniał . Coś nas do siebie przyciągało .
Nie mogłam się doczekać naszego spotkania...
