To Tylko Zabawa..

10 2 0
                                        

-Pójdziemy może do lasu? Zapytałam

-No jasne! Krzyknęła Livia

-A co ty o tym sądzisz Dave? Spytałam niepewnie

Dave wyglądał dziś mroczne najwyraźniej nie był za tym pomysłem

-Mam już dość! - Wykrzyknął Dave

-A o co chodzi? - Niepewnie spytała Livia

-AGH! Nie wiecie o co chodzi! Ostatnio śniło mi się że tam poszliśmy i kogoś spotkaliśmy i nie miał dla nas dobrych zamiarów.. Odparł Dave

Dziejszego dnia Dave zachowywał się dziwnie. Nigdy jeszcze nie widziałam go w takim stanie. A jeszcze do tego znamy się już tyle lat.

-Jest już ciemno wracamy powiedziałam

-Co teraz chcesz tchórzyć? Spytał Dave

-No nie.. - Powiedziałam

-Spójrzcie tam! Krzyknęła Livia

Gdy tam spojrzałam zobaczyłam cialo jakiejś osoby. Wisiała na drzewie. A na dole była karteczka.

-Spójrzcie tam jest jakaś kartka.. Powiedziałam

-Przeczytaj co tam pisze. Wyszeptał Dave

-"Jeżeli wy szanowni : Amy, Livia oraz Dave chcecie tak skończyć to zignorujcie to. A jeżeli chcecie przeżyć zaczniemy od jutra nasza zabawę. Gdy zglosicie to na komisariat osobiście przyjdę na ten adres : Sosnowa 809
Milego wieczoru. Jutro macie być tu punktualnie o 7:00 jeżeli się nie zjawicie spokojnie wasz znajdę. " Przeczytałam

-Jak to możliwe?! Spytała Livia

-N-niewiem Powiedziałam

-Może to jakiś ż-żart? Wyszeptał Dave

-Możliwe.. - Odpowiedziałam

- Wróćmy do d-domu Zaproponowałam

-Tak to dobry p-pomysł.. Ledwo Wyszeptała Livia

Spojrzałam na zegarek. Była już 3:39
Nie mogłam dowierzyc co zobaczyłam. Strasznie się bałam. Nie mogłam tego zapomnieć. Jesteśmy w pułapce. Nie mamy wyboru musimy zacząć tą "Zabawę" choć wcale nie mam ochoty. Boję się. Nie chcę zginąć.. Stracić przyjaciół.. I wszystko. Nigdy nie widzieć piękności świata. Oraz ich zapachów. Nigdy nikogo nie pokochać.. Co robić w takiej strasznej sytuacji.Wreszcie doszliśmy do naszego "domu". Jak mam być szczera nie jestem tu szczęśliwa ale nie jest źle. Za niedługo dostaniemy opieprz od każdej opiekunki. Jak już doszliśmy przez całą drogę milczelismy. W końcu weszłam do swojego "pokoju" i siadłam przed komputerem. Przejrzałam faceeboka o wyłaczylam laptop. Spojrzałam pod łóżko i zobaczyłam że coś błyszczy przykucnelam i znalazłam żyletkę. Nie, nie to nie była moja, lecz Dave. Znalazła się u mnie bo tu raz przyszedł. Kupił ja i powiedział abym ja przechowała bo ma sprawdzany pokój. Zdziwiła się skąd on to wogle ma i po co. Spytałam go ale niechętnie odpowiedział że się ciał. Zamurowało mnie ale to zrozumiałam miał najgorsze dzieciństwo z nas wszystkich więc to było z powodu depresji. Lecz dzięki nam już jej nie ma i jest normalnym chłopakiem ale może znów jej dostał. Nie mam pojęcia przeczytam może książkę i pójdę spać.

~~~~~~~~~Koniec rozdziału~~~~~~~~
    Za niedługo pojawi się nowy rozdział :33
~KittyKate69

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: May 02, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Zanim zajdzie zmrokStories to obsess over. Discover now