Remus🐾
Leżę w ciemnym, brudnym i mokrym pomieszczeniu. Wrzeszcząca chata.
Typowy widok po pełni.
Westchnąłem. Nienawidzę siebie. Zrobiono ze mnie potwora, bestię. Już tyle razy myślałem o końcu mojej egzystencji na tym świecie, jednak mam przyjaciół którzy nie pozwolili by mi czegoś ze sobą zrobić.
Słyszę ciche kroki, ktoś się zbliża. Powoli otwierają się drzwi. To Syriusz. Jak zawsze idealne ciemne kręcone włosy i ten piękny uśmiech.
Może to dziwne, że tak mówię, ale tak jestem gejem. Przekonałem się o tym na czwartym roku podczas głupiej gry. Teraz jestem na szóstym roku. Syriusz podoba mi się już ponad rok, ale co ja mogę zrobić? On przystojny, urodziwy Casanova Hogwartu. Ja głupi nerd i kujon z futerkowym problemem.
- Jak się czujesz? - zapytał, było słychać w jego głosie PRZYJACIELSKĄ troskę.
- Jak zawsze - Odparłem, chociaż było mi o wiele gorzej gdy na niego patrzałem.
- Chodź idziemy zaraz szósta - powiedział i podszedł bliżej. Drgnąłem. Ciarki przeszły przez moje ciało. Chwycił mnie za ramię i zaczął prowadzić przez tunel. Spojrzałem na jego malinowe usta. Przez chwilę miałem ochotę je pocałować, ale potem się ocknąłem. Nie mogę. On woli dziewczyny. To pewne, zabiega o każdą w Hogwarcie.
- Idziemy do SS? (Skrzydło Szpitalne)- zapytał wyrywając mnie z zamyślenia.
- Nie, do pokoju - Odpowiedziałem.
- Czemu?
- Tak poprostu - lubię panią Pomfrey, ale leki które mi daje są ochydne.
- No dobra ale na lekcje dzisiaj nie pójdziesz - zaśmiał się Łapa.
- Nie - dodałem niby obrażony.
Syriusz poczochrał mnie po włosach. Miłe uczucie. Po 20 minutach byliśmy pod portretem Grubej Damy. Syriusz wypowiedział hasło i poszliśmy do naszego pokoju. W środku było pusto. Chłopaki są pewnie na śniadaniu.
- Remi chyba coś cię gryzie.
- Nie
- Remi nie kłam.
- Nie kłamię.
- Właśnie widzę - spojrzał na mnie - Usiadłeś na łóżku Petera i "czytasz" jego skarpetki. - spojrzałem na ręce faktycznie fujj. Wyrzuciłem skarpetki.
- Co jest - zapytał.
- No.. ja...ten... - nie mogłem się wysłowić. Chyba to czas żeby mu powiedzieć co czuję.
- Ja się zakochałem - powiedziałem i zarumieniłem się.
- To fantastycznie, kim jest ta szczęściara?
- Syriusz ja...ja - nie mogłem - ty.
- Co ja?
- Ty jesteś tą szczęściarą, w tobie się zakochałem.
- Och
Usiadłem, nie miałem na to siły, jego reakcja mnie nie zdziwiła, wiedziałem, że tak zareaguje.
- Remi ja nie wiem co powiedzieć.
- Nic nie musisz mówić, wiem jestem tylko głupim pedałem.
- Nie mów tak.
- Będę tak mówił bo to prawda, jestem głupi, brzydki, straszny, jestem potwo- nie dokończyłem poczułem jego usta na swoich. Całował delikatnie, ale z miłością. Przeszedł nie dreszcz. Po chwili zacząłem oddawać pocałunki.
Po chwili która trwała dla mnie jak kilka lat oderwaliśmy się od siebie. Zacząłem głośno oddychać. Syriusz położył swoje czoło na moim. Nic nie mówiliśmy. Syriusz przyciągną mnie do siebie i przytulił. Ja wsłuchiwałem się w bicie jego serca.
- Remi to wszystko co powiedziałeś to kłamstwo. Jesteś cudownym chłopakiem i jeśli się zgodzisz to moim chłopakiem. Słuchaj podobasz mi się od początku tego roku, ale bałem się o tym tobie powiedzieć. Tak ja Syriusz Orion Black III bałem się mówić o moich uczuciach bo bałem się twojej reakcji. Kocham cię Wilczku❤️- spojrzałem na niego że łzami w oczach.
- Ja ciebie też Łapo. - Jestem najszczęśliwszym chłopakiem na ziemi.
KONIEC
YOU ARE READING
|Ciemna gwiazda| WolfStar🐾
FantasyCzy potwór może kochać? Czy potwór może być kochanym? Czy napewno jest potworem? WolfStar One Shots
