*8:01*
^oh fuck. Spóźniłam się do szkoły.. Już zaczęła się pierwsza lekcja, wyrobię się na drugą^
Lily wstała energicznie z łóżka, żeby spakować plecak i uszykować sobie rzeczy na przebranie. Nawet zapomniała o wykompaniu się. Usłyszała dźwięk dochodzący ze skrzynki mail-owej, dziewczyna olała to, sądziła że to nic ważnego. Nie miała czasu robić sobie ładnej fryzury, wiec zrobiła sobie niedbałego koczka, chociaż i w nim wyglądała pięknie. Wybiegła z domu by zdarzyć na autobus, gdy wtedy zobaczyła pare osób idących od strony lasu. Były one wystraszone, wydawało się jakby zobaczyli coś czego nikt by nie chciał ujrzeć. Nastolatka olała to, gdyż widziała nadjeżdżający autobus.
~w autobusie~
^mhmmm.. Ciekawe co przyszło mi na e-mail. Może to coś ważnego i powinnam to już sprawdzić w domu? Eee tam, raczej nie. A ci ludzie? Ehh.. Niepokoi mnie to co się ostatnio dzieje w okolicy. Nie mieszkam w jakimś dużym mieście, wiec raczej by do mnie dotarło gdyby się coś działo.^
*15.03*
Drzwi otworzyły się, a w nich stanęła Lilly. Była wymęczona całym dniu w szkole, marzyła tylko o cieplutkim obiedzie i wygodnym łóżku. Wzięła obiad uszykowany przedtem przez mamę i powędrowała do swojego pokoju. Gdy się położyła przypomniała sobie o porannej wiadomości. Odpaliła laptopa i weszła na pocztę. Ujrzała treść od anonimowego użytkownika, lecz była napisana miejscowość w której mieszkał. Evress, w tym mieście także mieszkała Lilly. Zaczęło się spokojnie o opuszczonym psychiatryku, podobno nawiedzonym, aż przeszło do informacji kto się tam zabił, o której godzinie lub w jaki sposób. Dziewczyna wyczytała także, że dusze tych zmarłych nadal tam krążą i mogą wywołać złe wspomnienia. Lilly nie wierzyła w takie rzeczy, wiec prychnęła tylko na to. Ale jej umysł nie pozwalał zostawić tej sprawy w spokoju. Ten psychiatryk znajdował się w tym lesie, z którego wychodzili ci ludzie.
^a co jeśli ci ludzie wychodzili z tego nawiedzonego budynku?.. Oby nie, napisze do mojej najlepszej przyjaciółki Marry. Mam nadzieje, że zgodzi się pójść tam ze mną, najwyżej pójdę sama. Bardzo zaciekawiło mnie to miejsce, kryje w sobie pewnien mrok. Chociaż wątpię żeby te dusze tam chodziły. Ale jak nie pójdę, to się nie dowiem.^
Po napisaniu do Marry, Lilly otrzymała wiadomość:
- Nigdzie z tobą nie idę! Jeśli przekroczysz progi tego budynku to...
~ to?
- to będziesz chciała tam wracać częściej.
~ haha, ale z ciebie tchórz. Jutro z rana nie będzie mnie na dwóch pierwszych lekcjach. Idę zwiedzić ten obszar. Musze lecieć pa!- odpisała ze smutkiem Lilly.
Dziewczyna miała nadzieję, że pójdzie tam z Marry, lecz ona czytała o tym więcej i wie dużo o tym miejscu.
^ale sztywniara z tej mojej przyjaciółki. Nie wierze w to że się nie zgodziła. Przecież zawsze uwielbiała zwiedzać takie miejsca...^
*20.37*
Lilly siedziała przy biurku czytając książkę, gdy nagle usłyszała dźwięk przychodzącego SMS-A. Była tam wiadomość od anonimowego.. Napisał, aby zjawiła się w budynku punkt 8:00 sama. Dowiedziała się, że ten człowiek chce jej pomóc w uzyskaniu prawidłowego wstąpienia.
^Chwila... jakiego wstąpienia?! O co tu chodzi, mam nadzieję, ze to nic groźnego^
________________________________mam nadzieję, że rozdział się spodobał. Pisze pierwszą książkę, wiec proszę nie bić. Przepraszam za błędy ortograficzne.
YOU ARE READING
lilly..
Paranormalnastoletnia dziewczyna poszła na URBEX do „nawiedzonego" psychiatryka. Nie sadziła, że tam kryje się naprawdę coś mrocznego i niebezpiecznego. Myślała, że są to tylko plotki, bo sama nie wierzyła w zjawiska paranormalne. Na końcu zwiedzania udała si...
