I

251 11 1
                                        

Jestem Łukasz, mam 17 lat urodziłem się w Polsce ale wyjechałem wraz z rodzicami do USA. Poznałem tutaj moich przyjaciół. Moja historia z mocami zaczeła się kiedy miałem 14 lat gdy byłem w szkole była to o ile dobrze pamiętam historia ( mój najgorszy przedmiot) kiedy pani Marie oddawała sprawdziany. Patrzę znowu jedynka, byłem bardzo wkurzony, nagle poczułem, że przepełnia mnie energia takie dziwne uczucie. Niewiedziałem co sie ze mną dzieje. Po lekcji histori pani profesor podeszła do mnie:
-Łukasz, musimy porozmawiać mógłyś zostać dziś po lekcjach-powiedziała
-oczywiście pani profesor-odpowiedziałem
Chociaż w głębi siebie wiedziałem że to będzie ciężka rozmowa, bo pani Marie była dyrektorką szkoły i domyślałem się, że bedzie chciała mnie wydalić ze szkoły. Podeszli do mnie koledzy: Szymon, Piotrek oraz Dawid
-wszystko w porządku stary-rzekł Szymon
-Znowu to samo -zacząłem opowiadać im o ocenie z historii i krótkim dialogu z panią dyrektor
-Uuu nieciekawo jeśli możemy ci w czymś pomóc to powiedz- powiedział Piotrek
-dzięki ale chyba nic tu nie zdziałacie musze sam jej stawić czoło.
-trzymamy kciuki- dodał Dawid po czy rozeszliśmy się do klas.
Ten dzień mijał okropnie wolno, myślałem tylko o tej rozmowie bo przyznam zawsze obawiałem się pani Marie, tętniła od niej jakaś zła energia, ale nigdy nie umiałem tego wyjaśnić aż do teraz.

********
Moje lekcje się skończyły, szykowałem się na spotkanie z moją dyrektorką. Weszłem do jej gabinetu widziałem moich rodziców
-cudownie jeszcze tego brakowało -pomyślałem w duchu
-oo już jesteś usiądź proszę-odezwała się pani Marie- widzisz kochany twoje oceny są tragiczne i nie wiem co z tobą zrobić zbliża się koniec roku a twoje oceny nie ulegają poprawie.
Poczułem na sobie wzrok wszystkich wokoło. Starałem się ją przekonać ale na darmo, musiałem zmienić szkołę. I wszystko co dotychczas zdobyłem.
Cały byłem czerwony ze złości, wstałem i wyszedłem. Machłem ręką w jej kierunku i nagle niewiadomo z skąd zerwał się ogromny wiatr. Wyrywając drzwi które pojeciały w stronę nauczycielki, zmotły ją ale żyła. Poczułem, że to moja wina dlatego szybko chciałem się schować uciekłem ze szkoły, pobiegłem do najbliższego lasu, myślałem że tam będe bezpieczny ale jak zawsze się myliłem.

ŻywiołyStories to obsess over. Discover now