Wyszlam z łazienki i najciszej jak mogłam wslizgnelam się do Jego pokoju, myśląc że już śpi. Przeszłam na palcach odległość, która dzieliła mnie od łóżka i położyłam się obok Dean'a.
Pomyliłam się myśląc że odpłynął w świat snów. Gdy tylko się ułożyłam poczułam jak chłopak przytula mnie do swojego torsu.
Próbowałam zasnąć ale nic to nie dawało, ciągle myślałam o osobie która wtulala się we mnie
W końcu odwróciłam się do niego przodem i podziwialam jego twarz, pełna spokoju, nim się zorientowałam, okazało się, że przyglada się mojej twarzy.
Patrzylismy sobie w oczy, w końcu D. Zbliżył się bardziej do mnie przez co stykalismy się nosami. Mój oddech zaczynał stawać się płytki, tak jak i Jego. Nim się obejrzałam już zaczynaliśmy się całować. Najpierw spokojnie i bez pośpiechu, następnie nasze oddechy zaczęły się mieszać a pocałunki stawały się żarłoczne i pełne porzadania. D podniósł się i przekroczył tak że byl nade mną i opierał się na swoich rękach, pocałunkami przechodząc na szyję.
Całował, ssał, lizał i podgryzał wrażliwe miejsce, zrobił także pare malinek, a ja jedynie co byłam w stanie robić to wbijać mu paznokcie w plecy z rozkoszy która mi dawał.
Znów wrócił do moich ust co spodobało mi się bardziej i mruknęłam zadowolona, wsadziłam mu ręce pod koszulkę, jeżdżąc nimi po jego klatce piersiowej i brzuchu.
Jego skóra była miękka, a bluzka coraz bardziej mi wadzila.
W końcu kochanek podniósł mnie do pozycji siedzącej i zdjął mi bluzkę a następnie położył spowrotem i patrzył jakbym była ideałem, a iskierki w Jego oczach były coraz widoczniejsze. Pożądanie między nami było coraz większe, nie zostając mu dłużna, również zdjelam z niego ubranie. Chłopak znów przeszedł na moja szyję a stamtąd schodził coraz niżej. Jego ręką jeździła po moim boku, brzuchu i plecach zahaczając o rąbek stanika.
Wreszcie odpiął stanik i spogladal pytajacym wzrokiem. Kiwnęłam mu głowa na zgodę przez co D. Zdjął że mnie bieliznę i rzucił ją gdzieś w kąt pokoju. Wrócił do pieszczecia moich ust, co oddawalam równie gorąco jak on, od czasu do czasu przygryzajac jego wargi i ssac.
W między czasie chłopak dłonią, bawił się moimi piersiami, co jakiś czas zjezdzajac do lini spodni.
Byłam coraz bardziej podniecona i coraz bardziej pragnelam poczuć go bliżej siebie. Postanowiłam rękami zjechać do jego pasa i zaczęłam zdejmowac jego spodnie, co udało mi się do połowy resztę zdjął sam osobnik płci męskiej. On całując mój dekolt jednym sprawnym ruchem rozpiął guzik moich spodni i rozsunal rozporek.
Oderwał się od mojego ciała, na co mruknęłam nie zadowolona i zdjął moje spodnie z nóg.
Pocałował moje usta, lekko i krótko, po czym się odsunął.
Sama przyciągnęłam jego szyję i wpiłam się zarliwie w jego usta, D. Spokojnym ruchem dłoni, jeździł dłonią od moich piersi aż do ud, aż w końcu przeszedł na ich wewnętrzna stronę, powodując, uścisk w brzuchu i nie tylko, przez co chciałam złączyć swoje uda ale nie było mi to dane ponieważ były splecione na jego biodrach. Chłopak ustami przywarl do mojej szyji, lizac ją i ssajac, na co reagowalam pomrukiwaniem, a jego kciuk zaczął ocierać się o moja kobiecość. Powoli schodził niżej z pocałunkami aż dorwał się do moich piersi i powoli je lizał i ssał. Mój puls był przyspieszony, a ręce postanowiłam zatrzymać na jego włosach, miękkich i lekko dłuższych niż to koniecznie.
Jego dłoń natomiast coraz bardziej powodowała że stawałam się coraz bardziej podniecona i głodna dotyku...
W końcu D. Zajął się linia moich majtek a następnie zerwał je ze mnie, nie byłam mu dłużna i pozbyłam się jego bokserek.
Znów zaczął całować moje usta, oddawalam mu się tym samym, ale jęknęłam, gdy włożył we mnie jeden ze swoich palców i zaczął poruszać nim.
Przestawalam skupiać się na pocałunkach, ponieważ czułam ból między nogami, starałam się nie przejmować tym, ale nie potrafiłam. Żeby sobie jakoś z tym poradzić drapalam mojego partnera po plecach, na co mruczal i syczal, gdy za mocno drapnelam.
W końcu ból przeszedł ale chłopak włożył drugi palec, tym razem już tak nie bolało, zaczynałam się przyzwyczajać, wciąż drapalam chłopaka ale tym razem skupiłam się także na pocałunkach.
D. Wyjął ze mnie palcem i odsunął się odemnie, otworzył szufladę i wyjął z niej prezerwatywe.
- jesteś tego pewna? - zapytał wyraźnie zmartwiony czy aby na pewno jestem gotowa
- Bardziej pewna nie będę - odpowiedziałam.
Kiwnął tylko głowa i rozerwał opakowanie, następnie założył prezerwatywe, spojrzał mi w oczy a następnie mnie pocałował z wyczuwalna czułością i miłością.
Ustawił się tak żeby wejść we mnie i cały czas patrzył na mnie.
Również patrzyłam na niego, ręce trzymając na jego karku.
- no zrób to- warknelam z niecierpliwością.
Zaśmiał się cicho, po czym dalej patrząc w moje oczy wszedł we mnie, z bólu który mnie ogarnął zamknęłam swoje.
- Otwórz. - szepnął, co zrobiłam tuż po jego prośbie.
Poruszył się we mnie co wywołało kolejna fale bolu w moim wnętrzu, zacisnelam zeby, ale oczy tym razem miałam otwarte.
Chłopak postawił zacząć mnie całować i powoli poruszał się we mnie, drapał jego plecy tak jak robilam to gdy wkładał we mnie palce.
D co chwile przyspieszal, po czym ból powoli znikał i zastepywala go przyjemność, która odczuwalismy oboje.
Pojekiwalam w Jego usta, on natomiast mruczal, a gdy mocniej zaciskalam paznokcie syczal.
Moje podniecenie siegalo powoli zenitu, czułam ze niedługo poczuje niedosyt jego osoby, bo teraz czułam się z nim jednością.
Kochałam go, mimo tego jaki był, dlatego zgodziłam się na taki krok, razem z nim.
Chłopak przyspieszył i coraz mocniej się we mnie poruszał, moje nogi powoli zaczynały się trząść z rozkoszy która mi dawał, dodatkowo chłopak zaczął się bawić moimi piersiami co potegowalo moje podniecenie.
Czułam ze orgazm zbliża się nieuchronnie i coaz częściej jeczalam w jego usta.
Aż w końcu przeżyłam to czego nie przeżywałam z nikim innym - orgazm.
Jeczalam i szeptałam jego imię raz po raz a on z zadowoleniem robił to samo. W moim kroczu rozlało się ciepło mojego sluzu, a chwilę później i on skończył.
Zmęczeni stosunkiem przez chwilę jeszcze się calowalismy, aż w końcu D upadł na moja klatkę piersiowa i się w nią wtulił. A ja glaskalam go po głowie i bawiłam się jego włosami. Wyszedł ze mnie. Wstał i wyrzucił prezerwatywe do kosza, po czym wrócił do mnie i wciąż mnie przytulal.
- podobało Ci się?
- tak - uśmiechnęłam się, na co chłopak odpowiedział calusem w czolo...
