Gdzieś, w miejcu bliżej nie określonym.
Natsumi - Ej, wziełaś sake? - zapytała upewniając się.
Ririsu - Wziełam. - odpowiedziała zdecydowanie.
Natsumi - To dobrze. Na trzeźwo z nimi nie wytrzymam, mimo iż nie da się nas upić. - dodała.
Ririsu - Bywa, Wiesz co? - zapytała.
Natsumi - No co? - spytała zaciekawiona.
Ririsu - Niko niko ni! - słychać turlającego się ze śmiechu Undertakera w krzakach - Wiedziałam! - odpowiedział Ririsu pewnym głosem.
Natsumi - Spierdalando! - rzuciała Natsumi i zaczeła biec w głąb lasu.
Ririsu - Zaczekaj na mnie! - pobiegła za Natsumi.
Jakieś 3 kilometry dalej.
Natsumi - Czy On musi za nami łazić? - zapytała zdyszana.
Ririsu - Nie wiem, ale wiem że chata Slendera jest za tym pagórkiem. Wpadamy z wizytą? - Zapytała podekscytowana.
Natsumi - Jasne. - powiedzała. - Nie wypadły mi z plecaka cole podczas ucieczki? - Zapytała się siostry.
Ririsu - Nope, są wszystkie cztery. - odpowiedziała zerkając do plecaka.
Natsumi - Git. No to na podbój rezydencji Slendera! - powiedziała podekscytowana.
Ririsu - Wjazd na chate z buta na klatę - rzuciła z ekscytacją.
Natsumi - Dajesz od razu oknem do jego gabinetu - spojrzała na Ririsu z ogniem w oczach.
Ririsu - I to mi odpowiada!- Zaczyna śmiać się psychopatycznie.
Natsumi i Ririsu wchodzą po cichu przez okno do gabinetu Skarpecianego łba. Rozglądają się ale nikogo nie ma.
Natsumi - Nie ma go tu - posmutniała.
Ririsu - Pewnie wylazł sam gdzieś na mordy czy coś. Tyyy, może jest Jeff - spjrzała znacząco na Natsumi.
Natsumi - Korci mnie podrzucić mu Offa do łóżka - zerka na zegarek w telefonie - Jest dopiero 05:17, pora idealna. - uśmiechnęła się.
Ririsu - Ma pokój obok Tobyego. Szukamy gofrów, głodna jestem - powiedizała ze śliną na warach Ririsu. - Rezerwuje tęczową posypkę. Jest taka kawaii. - powiedziała marząc o niej.
Natsumi - Aye! To najpierw żarcie a potem podrzucamy Jeffreyowi Offa. Nie odpuszczę mu po ostatniej próbie pocharatania mi buźki. - powiedziała Natsumi patrząc morderczym wzrokiem.
Ririsu - Ciii - przykłada palec do ust - Candy Pop wstał - patrzyła z szeroko otwartymi oczami.
Natsumi - Ooo nie nie nie... - mamrocze pod nosem - Chyba tu idzie, ja pod biurko ty do szafy? - zapytała zaniepokojona.
Ririsu - Kuchnia obok - powiedziała spokojnie.- Nie, idziemy szybko do pokoi Jeffa i Tobyego, byle by ten zbok podkochujący się we mnie nas nie zobaczył - zmieniła szybko zdanie.
Natsumi - Teleportacja? Lepiej nie ryzykować nie sądzisz? To ty do Tobyego po gofry a ja do Offem i do Jeffa sprawić im miłą pobudkę. - spojrzała z szatańską iskrą w oku na siostre. - Jeff padnie na zawał - zachichotała.
Ririsu - Racja, w razie wu stanę na czatach czy Candy się zbliża - powiedziała szybko.
Natsumi- Kūru, to do akcji. - Pstrykneła palcami i znikła.
YOU ARE READING
Dwie siostry z głupawką
FantasyPrzeżycia dwóch piekielnych sióstr które zawsze gdy są razem mają najdziwniejsze odpały.Towarzyszą im najróżniejsze postacie które nie raz doprowadziły je do śmiechu, łez i wkórwu sięgającego zenitu. Książka zawiera przekleństwa, brokat, magię, stwo...
