Witaj, maleństwo, kochany przyjacielu.
Jedyny wierny, choć jeden z wielu.
Byłeś znów u mnie w nocy,
Łaskotałeś ciało pod nakryciem z kocy.
I przegoniłeś złowieszcze komary,
I wszelkie inne nocne mary.
Twoja obecność w rogu pokoju,
To jedyna rzecz nie dająca spokoju.
Nogi delikatne niby z piór.
A między nami strachu mur...
Nie patrz na mnie w ten sposób,
W domu masz tyle innych osób.
Proszę, boję się twoich sieci,
Boję się kokonu pełnego dzieci.
Jesteś wspaniały, wiem, że mi pomagasz.
Wiem, że to ty miłe słówka do ucha wkładasz.
Dbasz o mnie, ja dbam o ciebie,
tylko proszę nie zbliżajmy się do siebie.
Bo widzisz, miłość ze strachem często przegrywa.
I w złym świecie tak to już bywa,
Że miły pająk w kapciu ma swój grób,
Choć dobrych chęci dał szczery ślub.
ESTÁS LEYENDO
Zbiór wierszy codziennych
PoesíaZbiór wierszy o dniu codziennym. Trochę sielanki, trochę humoru. Tak - od człowieka, dla człowieka.
