Prolog

33 5 6
                                        

Tego dnia wszystko było zwyczajne. Kogut zwyczajnie zapiał o poranku jak co dzień. Mężczyźni zwyczajnie wstali z łózka jak co dzień. Zwyczajnie poszli do pracy jak co dzień. Drzwi zwyczajnie trzasnęły za nimi, gdy wychodzili jak co dzień. Kobiety zwyczajnie zostały w domu opiekując się dziećmi, przygotowując obiad, oraz dbając o domostwo jak co dzień.

Jedno tylko nie było zwyczajne - ciemny kształt, który przesunął się po niebie i wylądował gdzieś w lesie w okolicy stolicy. Smok!

Od tego momentu nic już nie było zwyczajne, a może po prostu zwyczajność przybrała inną formę.

Ludzie chodzili w ciągłym strachu, miejsca kultu bóstw wszelkich ciągle przepełnione były wyznawcami, zanoszącymi gorące modlitwy o zniknięcie smoka, dzieciom nie pozwalano wychodzić z domów, kobiety przestraszone często płakały, mężczyźni niespokojnie spoglądali w stronę lasu. Każdy dzień witano wdzięczna modlitwą do swojego bóstwa, w podzięce za przetrwanie nocy i błagając o spokojny dzień.

Również w pałacu wiele się zmieniło. Król siedział całymi dniami otoczony doradcami. W nocy nie spał i dumał nad swoim położeniem. Przez okno pałacowe długo można było dostrzec świecę palącą się w jego komnacie.

Król nie był jedynym czuwającym po nocach. W dwóch komnatach położonych w dwóch różnych końcach zamku, świeciły się małe świeczki, których blask ukrywały osłaniające okna kotary. Obie komnaty łączyło jedno - położone były z dala od komnaty królewskiej i nie można ich było dostrzec z okien króla. Ktokolwiek przebywał tam w nocy, nie chciał być zauważony. Biada komuś, kto przypadkiem zabłąkałby się tam nocą. Nie ujrzałby więcej wschodu słońca. Niespokojne stały się noce na zamku!

Wszystko się zmieniło, jeden fakt zaś pozostawał niezmienny. Mimo całego zamieszania smok nie wykazywał żadnej aktywności, nie wiedząc nawet ile zamieszania wywołał swym przybyciem.

▪▪▪▪▪▪▪
idk co to jest, ok?
pewnie jest tona błędów, bo pisałam to pod nagłym impulsem [beta poszukiwana, bo prawdopodobnie będę pisać dalej, jednak już spokojniej, po trochu, więcej myśląc nad fabułą]
to tyle
bye

Jak pokonać smoka?Histórias para pegar e não largar. Descubra agora