Obudził mnie mój ukochany budzik. Jest 6.00 rano. Na pół przytomna wstałam z łóżka ale zaraz uświadamiam sobie że dzisiaj mój pierwszy dzień w nowej szkole.
Tamtą musiałam zmienić ze względu na złą opinię u nauczycieli oraz uczniów przez co miałam dużo kłopotów.
Teraz zaczynałam nowe życie. Bez alkoholu prochów i fajek.
Szybko się ogarnęłam i wskoczyłam pod prysznic. Kiedy wyszłam zawołała mnie mama. Na dole czekały na mnie moje ulubione naleśniki z czekoladą. Boszz.. kocham. Szybko zjadłam śniadanie i poleciałam się spakować i pomalować. W łazience zrobiłam delikatny makijaż i poszłam po torbę.
Do szkoły miałam niedaleko więc poszłam z buta. Kiedy weszłam do budynku zdawałam się być niewidzialna. Przecisnęłam się jakoś przez zatłoczony korytarz szukając sali od chemii. Kiedy zobaczyłam drzwi uradowana chciałam do nich podbiec bo jak mi się wydawało powinna być tam pani Monica-nauczycielka. Kiedy weszłam do sali przypadkowo wpadłam na jakiegoś chłopaka w skutek czego wylądowałam na podłodze i chyba uderzyłam głową o kant ściany. Bolało jak cholera ale wtedy popatrzyłam w górę i zobaczyłam winowajcę wyciągającego do mnie rękę i aż mnie zatkało. Miał piękne, głębokie lazurowe oczy, bląd włosy z postawioną grzywką i był raczej dość dobrze zbudowany.
Boże jak on na mnie popatrzył to aż mi się coś robiło. Nawet nie czułam bólu, choć chyba powinnam. Chwyciłam się jego dłoni i spróbowałam wstać. Kiedy stanęłam na nogach nagle poczułam ostry ból głowy i osunęłam się na ziemię. Więcej już nie pamiętałam..
Następny rozdział pojawi się w przyszłym tygodniu ale jeżeli rozdział zdobędzie 5 odczytów przed czasem to przyspieszenie działanie xD
YOU ARE READING
New schol. New love. New live.
RomanceCześć. Jestem Jeny. Mam 16 lat. A to moja historia...
