Pewnego razu był chłopiec chudy,
I jeździł rowerem, jak były nudy.
Potem po szkole palił e-faje,
Bił się z chłopcami i palił grzałę.
Nazywali go bardzo często modelarzem,
Mówił, że nigdy nie będzie lekarzem.
Potem do taty krzyczał w nocy:
- Ukradli mi rower i trzysta złotych!
Dzień pózniej w szkole opowiada głupoty:
- Rower u sąsiada - rozpowiada ploty.
Później kupuje nowy na OLX'ie,
Ale bardzo zależy mu na BMX'ie.
Chwilę później idzie do pani,
I mówi, że został poobijany.
Potem wymienia jej swoje przewiska:
Lejek, żabojad i ateista*.
Po czym pani bierze sprawy w swoje ręce,
Idzie do nich i bije ich w serce.
Taki morał z tego wynika,
Nie kupuj BMX'ów, wywal je do śmietnika.
________
* Ten wiersz nie ma na celu nikogo obrazić.
