Wiele szans już stracili. W każdej chwili pojawiały się jednak nowe możliwości. W końcu nauczyli się z nich korzystać. Nie było to łatwe i wymagało czasu, ale w końcu stało się rzeczywistością. Dźwięki fortepianu płynęły z salonu, kiedy młoda kobieta o popielatym kolorze włosów pojawiła się w hallu domu zlokalizowanego na przedmieściach Brukseli.
My sweetheart, my true love,
Fly through the night
Let her shine
Oh, my sweetheart, my true love,
It's time to sail through all the land
So please don't speak
You'll be safe
Weszła po cichu do pokoju i stanęła obok niego, czekając, aż zwróci na nią uwagę.
- Cześć- powiedział, uśmiechając się w jej stronę.
- Hej- odpowiedziała, patrząc w okno.
- Co się stało?
- Myślę nad tym, że lubię to nasze życie. I uwielbiam twój głos. Ciekawe jak by to wszystko wyglądało, gdyby wtedy...
Podniósł się gwałtownie, stając tuż przed nią i łapiąc ją za ręce.
- Nawet nie wspominaj o tym.
- Dlaczego nie? To już przeszłość. A jestem pewna, że wtedy też byśmy sobie poradzili. Pomogłabym ci się pozbierać.
- Jak zawsze- powiedział, a ona nie była do końca pewna, czy to pochwała, czy wyraz poirytowania.
- Teraz ty mi pomóż przynieść zakupy z auta- przewróciła oczami i odwróciła się na pięcie.
Po chwili ruszył tuż za nią, wzdychając teatralnie. Jak zawsze to samo.
YOU ARE READING
Mud Eaters
FanfictionMagda Dubka to 25 letnia tłumaczka rozpoczynająca pracę w zawodzie. W czasie podróży służbowej na jej drodze staje belgijski muzyk Loic Nottet. Czy życie chłopaka rzeczywiście jest tak interesujące i pełne sukcesów, jak wydaje się na pierwszy rzut o...
