Rozdział I

43 3 2
                                        

Mia budzi się sama, Alvin także budzi się sam, jednak są małżeństwem z niedługim stażem. Mia wstaje rano, chwile rozmyśla o zeszłych trzech latach. Nie jest ona już tak szczęśliwa jak kiedyś. Brakuje jej tego czegoś. Jej myśli uciekają do czasów sprzed małżeństwa. Uważa, że Alvin się bardzo zmienił. Najbardziej wspomina to jak się poznali. Po wspominaniu namiętnych czasów wstaje i idzie szykować śniadanie. Alvin już nie spał, też siedział zamyślony. Obrócił się, spojrzał na Mię i nic nie mówiąc znowu się obrócił. Spał on na kanapie po ostatniej awanturze. Mia skończyła robić śniadanie i musiala iść już do pracy. Jedyne co powiedziała lekko oschłym tonem to: Śniadanie jest gotowe, masz je w kuchni, miłego dnia. On milczał chwile i powiedział: Nawzajem. Wyszła. Mia pracuje w restauracji "Miłosna Słodycz" jako kelnerka. Klimat restauracji jest naprawdę przyciągający i romantyczny. Długie, czerwone zasłony, okrągłe stoliki z czekającą na gości złotą zastawą, długie białe obrusy i świece odbijające swój blask o lustra zawieszone nad stołami. Często są tu oświadczyny, a nawet śluby. Jest tu po prostu klimat. Mia często patrząc na oświadczyny przypomina sobie swoje .

Była to już noc, oglądali gwiazdy, lampka czerwonego wina, świecące światełka i lampki naokoło. Były to wakacje. Przetańczyli cały wieczór. Potem znalezli się na tarasie gdzie panował romantyczny klimat i obserwowali gwiazdy. Szukali gwiazdozbiorów, znaleźli między innymi małą i wielką niedzwiedzice. Potem kazał jej wstać, złapał ją za ręke, przyklęknął i oświadczył sie jej. Zgodzila się od razu. Resztę nocy spędzili razem pod kocykiem.

I nagle odckneła się. Chciałaby wrócić do tamtych chwil. Alvin podczas gdy Mia jest w pracy siedzi w domu. Jest informatykiem.
Obydwoje pracują jednak jego praca nie wymaga byciu w biurze. Od dłuższego czasu nawet nie wychodzi z mieszkania. Ma do tego swoje powody, więc zajmuje się nim. Często spogląda na półkę z nagrodami. Czuje wtedy przepływ emocji, wspomnień i pasji, których już nie ma. Czuje on w duszy, sercu i ciele, że powoli dziadzieje. Nie chce on tego bardzo, lecz nie wie co ma z tym zrobić. Brakuje mu ruchu. No właśnie, brakuje ruchu tańcerzowi, który już nie tańczy. Nie wiedzieliście? To teraz już wiecie. Alvin był świetnym tancerzem. Zajmował często 1 miejsca. Na jednym ze zajęć poznał Mię, tańczyli razem salse.. Chciałby móc wrócić do tych pięknych i tanecznych chwil. Mia przychodzi do domu po dniu ciężkiej pracy z zakupami. Wróciła pózniej niż zwykle. Obiad, a właściwie kolacja, bo była godzina 20, na nią czekał, niestety już zimny. Alvin nie był zadowolony z późniejszego powrotu żony.

👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠👠

Zatańczmy Jeszcze RazStories to obsess over. Discover now