Then I saw her

381 14 12
                                        

Damon pov

Jak co wieczór siedziałem w barze w Mystic Grill, I piłem bourbon podrywając kelnerke, to kolejna jakaś zwykła pusta  laska ale dlaczego miałbym nie skorzystać w końcu żadna nie może mi się oprzeć.

- Podać coś jeszcze? -Powiedziała do mnie kelnerka

- Tak. - Odpowiedziałem uwodzicielsko

- Więc słucham, co podać? - Spytała się mnie patrząc tym wzrokiem, miała wypisane na twarzy, że jej się podobam

- Twój numer telefonu skarbie. - Odpowiedziałem unosząc prawy kącik ust

Uśmiechnęła się do mnie po czym wzięła kartkę i długopis, zapisała swój numer telefonu i podała mi karteczkę.
Uśmiechnąłem się do niej jeszcze szerzej, wziąłem kurtkę z blatu po czym skierowałem się do drzwi.
Już wychodziłem zamykając za sobą drzwi, kiedy nagle zderzyłem się z kimś czołem i usłyszałem na trętne.

- Ałć... Uważaj jak chodzisz. -Powiedziała i podniosła głowę do góry patrząc mi prosto w oczy

- Wybacz nie zauważyłem cię. - Powiedziałem i również spojrzałem jej prosto w oczy.

Przez jakieś 5min staliśmy tak i patrzęlismy sobie prosto w oczy miała brązowe piękne oczy, długie brązowe włosy, i lekko muśnięte błyszczykiem usta, była piękna, słodka, seksowna i taka delikatna. Wypalała we mnie dziurę patrząc tak na mnie, ale po chwili wyrwałem nas z tej ciszy i przedstawiłem się jej.

- Jestem Damon.... Damon Salvatore. - podałem jej rękę.

- Elena, Elena Gilbert. - uścisnęła moją rękę i lekko się uśmiechnęła.

Więc zachowałem się kulturalnie i gdy podała mi rękę złapałem ja delikatnie i złożyłem na niej delikatny pocałunek.

- Muszę już iść spieszę się, ale może dasz się zaprosić na drinka Eleno? - Zapytałem ją i chyba lekko zaskoczyłem tą propozycją, ponieważ była trochę speszona.

- Ja nie wiem czy to dobry pomysł, nie znam cie Damon.

- W takim razie poznasz przy drinku, gwarantuję świetna zabawę! I nie przyjmę odmowy. Jutro o 18:00 w barze Mystic Grill pasuję?

- Haha jesteś bardzo szalony, ale w sumie wiesz co? Dlaczego nie. Pasuję! Będę punktualnie o 18:00

- W takim razie do zobaczenia jutro Eleno. - Uśmiechnąłem się szeroko, pocałowałem ją kolejny raz w rękę i puściłem jej oczko

- Do zobaczenia Damon.

Gdy już dotarłem do domu wszedłem, zdjąłem kurtkę i rzuciłem ją na skórzany fotel. Podszedłem do stołu na którym znajdowała się butelka bourbonu i nalałem sobię do szklanki.
Upiłem łyk i poszedłem na górę do swojej sypialni kiedy już wchodziłem po schodach nagle poczułem czyjąś obecność, za moimi plecami. A to nie był nikt inny jak Stefan..

- Witaj bracie. -Wycedził przez zęby

- Cześć a ty co robisz o tej godzinie? Czemu nie śpisz? - Spytałem go zastanawiając się. Nigdy o tej godzinie nie błąka się nigdzie.

- Byłem u Caroline, miałem zostać u niej na noc, ale niestety się pokłóciliśmy.

- O proszę jednak mój kochany braciszek nie jest taki święty na jakiego się wydaje. - Za kpiłem z niego jak zawsze, ponieważ nigdy nie darzyliśmy się jakaś wielką miłością i empatią.

- Daruj sobie Damon idę spać, dobranoc.

- Dobranoc braciszku.

Kiedy też już znalazłem się w swoim pokoju poszedłem pod szybki prysznic i położyłem się już na łóżko, gdy zamknąłem oczy myślałem o niej....
O dziewczynie na którą wpadłem wychodząc z baru miała takie piękne imię Elena i te jej oczy...
Z resztą za raz co ja wgl wygaduje, przecież to kolejna laska na jedną noc mi się nigdy żadna nie podoba i nie mieszam się w jakieś związki na stałe.
I tego się trzymajmy a teraz już o niej nie myślę i idę spać.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie kochani mam nadzieję że wam się podobało. Piszcie w komentarzach co o tym sądzicie
Bo chciała bym znać wasze opinie!!! ❤️

Wracając do opowiadania jak myślicie co będzie dalej z Damonem i Elena czy Damon ją wykorzysta??... Nie wiem sama hah tego możemy dowiedzieć się czytając kolejny rozdział
Który już nie bawem dodam 😊

Ps. Życzę wam wszystkim wesołych świąt i udanego Sylwestra! ❤️💗🎄

Delena foreverHikayelerin yaşadığı yer. Şimdi keşfedin