Rozdział 1

41 8 9
                                        

Jemy sobie rodzinny obiad. Po obiedzie miała nas odwiedzić babcia. Piter BARDZO kocha swoją babcie. Mieli iść razem do kina.

- Piter, jedz ten obiad! Bo nie pojedziesz do kina! - powiedziała Halina.
- Ale ja nie jestem głodny! - zaprotestował Piter.
- Piter musisz zjeść, bo będziesz głodny. - Wreszcie się odezwałam.

Piter w końcu zaczął jeść. Po około dwóch godzinach przyjechała babcia i zabrała Piterka do kina.
Halina i ja poszłyśmy na kolację.

- No Halina, dotarłyśmy na miejsce. - Powiedziałam.
- Ale tu cudownie! Janina, na prawdę ładne miejsce. Skąd je znałaś?
- Znalazłam na jakiejś stronie internetowej. - Rzekłam.
- Ach! To bardzo ciekawa ta strona. - Stwierdziła.
- Zarezerwowałam stolik dla dwojga. - Powiedziałam.
- Chodźmy już.
- To w drogę. - Odpowiedziałam uradowana.

Naprawdę jest tu ładnie. Na Żywo wygląda to jeszcze lepiej, niż w internecie.

Razem z Haliną poszłyśmy do naszego stolika, który był w koncie, oddalony od wszystkich.

- No Halina, to zamawiaj co chcesz. - Rzekłam.
- Dzięki Janino, ale nie jestem głodna. Mogę zamówić deser.

Halina zamawia deser u bardzo miłego kelnera, a ja mam tajemniczy plan, aby się oświadczyć...

Nasza rodzinka^_^Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz