o spinkach do mankietów

43 2 0
                                        

Luboę
Nie ma wsyżych i lepszym koszul nóż te z mankietami na spinki.
Nałożyłem i wyszedł na pole
Ano jezcze białe kalesony, bo są bradzo wygodne toć z gołą dupą nie będę szedł i w koszuli nab dupie
Ale luj
No to sobie idę, ale widzę z że mi japko leży na ziemi. Bior w rękie i jem no bo co się bdzie marnować. Zjadłem i mi skamło. Najlepszy bły ten samk. Taki dobry. Jabłkowy. Ze posmakjem owocw. Idę dalej i spotkałem Marcusa i Mrantinusa. Nwm cl oni, ja ich nie znam, a wszystkie sym nimi jarają. Ja tam nie wiem, ale luj. Noi oni mi to jabłkob iorą i spierdzielską, to ja ich z łopaty między żebra a potem z tezwika w plecy.
Macrus czy marnitus tam nwm mylś mi się te klony zasrane leży jakb tykwa ostatnie thnkenie wydaje no i umiera mówicą mi, że te wszystkie peniadze co zebrał za tranzakcyje co sprzedał stanikibi majtasy swoich 8letnich fanek i takiej jędrnej typiary to on to nap partie Przewielebnego Ojca Tadeusza Rydzyka CSsR przekazuje. Noto biorę je sb do portfellino, bd miał na kebskika u turaska z Bangladeszu (oooooooo).
Gonie tego dtugieho hkolna i mu bułę w żebrna i lołkika na plecy. I umar. Lootuję typa i nieuwierzycie com znalazł. Celownik optyczny z Zeiązku Radzieckiego. Btw mam somsiada, co był przebrzydłym komuhem i wziął mi czarne kalesony, przez co teraz nosze białe. Ja nie lubię biale, bo czarne pasują do mojej sutanny, ale sutannee też mi zabrał. I wobraź sb, że ten zasrany komuch chodzi w sutannie sb po polu. No debol no ale Święta Inkwizycja gondojedzie, bo prawo kanoniczne zabrania.
No i sb idę dalyj. Kalasrajdy brudne od krwi i błota, ale luj, idę dalej, do Raju, do Syjonu, do Izraela, świętej Ziemi Gwiździńskiej.

 Kalasrajdy brudne od krwi i błota, ale luj, idę dalej, do Raju, do Syjonu, do Izraela, świętej Ziemi Gwiździńskiej

¡Ay! Esta imagen no sigue nuestras pautas de contenido. Para continuar la publicación, intente quitarla o subir otra.

Btw to ten somsiad komuch
No i ja sb idę dalej i spotykam jakieś Fina. Ja nwm czy to fin, ale go i tak nie rozumiem wirc co to za roznica, może to był wrngier. No nwmi. To klikam E) i gadam z nim. Mówi, że ogórki smakują dobrze z sosem tatarskim. A ja no ta, czy ms kilka takich, a no, że jo tylko ma w puszkach w zalewie pomidorowej. No spoczko biorę dziesieć pluszek i płace hajsem dla Przewielebnego Ojca Tadeusza Rydzyka CSsR i idę sb dalej.
Kurde co ja miałem napisać zasrany kot mię w lewicę udziabał, co za dzban
Ała, jakiż bul.
Co ja
A już wiem.
No to idę sb dalej i widzę tą jędrną typiare, co któryś z tych klonów o niej mówił. Wsm to nwm skąd ją znam. Toriel zasrana. No i ta Toriel mówi jakieś libwalidzkie duperele, a że emancypacja, że hemoglobina, unormowany czas pracy, niezatrudnianko małych dzieci w moim zakładzie włukiwnniczym, czo go w tej stolicy gówna, łodzi mam. Ale serio. Tam i Recław i Kramer są. No ludzie, jak to miasto normalnym nominować?!? I jeszcze mi mówi, że są więcej niż 2vpułcie. I mi pierdzieli o anime i innych bajkałach, no to ja tą Toriel wyśmiałem, że jest liberałem no i się rozbadła w pył. No ja w Undertale c'nie?
No dobra rozpadła się i co? Z pyłu ułożył się bBen Shapiro. No kuuurde, ja na kolana i chwalę wybawcę, już mu kfiatki z konserqatywnych upraw zanoszę, a on mi gratuluję dobrej roboty. Wsm pigadalbym z nim, ale z piwnycy wychodzi pani konserwatystka, bierze miotle z sufitu i zmiata ten pył. Się bwkurzyłem j ją zamieniłem w słup w katedrze.
Szema Izrael, to znaczy szekle mi upadły. Teraz to jestem uuusyfioo ny. Pył, krew, kał i błoto i krew. Mamma mia, uwaliłem spinki do mankietów, holtrel pomusz. I przychodzi taki typ z wąsem czyści spinki j wraca. No to fajen. To jo. Biorę wagon i wiosło, bo nogi mnie już bolą i jadę tym waganonem. Jadę i dupłem w coś, a ten typ jęczy gam i wzdycha. Tym typem był Albert Einstein. A tak na poważnie, to to był Anakin Niebochodzik. Nogi mu odjęło. On tam cioś po amerykańwku gaworzy. No i podchodzi Obi i też po teksa ńsku "Anakin... Stop Panakin. Jesus has a planakin" Właściwie to tak nie było, ale luj.
Ty
A jakbym się pobawił autokorektą? Bo mi się nechcw pisa
Nie ma co ukrywać że nie będzie mnie w przekonaniu że to co przeżywacie i tak dalej pójdzie na przykład. Tradycji i heretykujących twórców ludowych zespołów z Bogiem i ludźmi którzy nie chcą murzynów w Izraelu na pewno będzie ciekawie się zapowiada też jest przecież to jeszcze dziecko już teraz zaproś ich do swoich znajomych Mojżesz i Eliasz na to że nie będzie mnie nie było ofert kupna i sprzedaży w firmie i innych osób. Ekskomunika napisana przez około godzinę przed koncertem kolęd i innych osób. Ornaty i dalmatyka nie wiem czy to bezpieczne.
O Heniu, jaki mam śmietnik w słowniku. I febrę. Zaraziłem się nią jak szedłem po cukierki. A może bto był wtedy tryper!????
Miałem spanko i jak wstałem, to wolmo poszedłem ku wschodzącej kuli łatwopalnych gazów. To niezły Helios. Sb idę, a tu mi biskoop pisze, zeż mam znaleźć jakiegoś lamparta. No spoczko. Idtę i pytam wiladżerów, czy takiegoż nie widzieli. Ale oni byli sparaliżowani, przez depresję. I mieli osteoporozę. I nagle walet z ubraniem z szaelet mówi z żev on wie gdzie on, a lampeat w Izraelu, w Syjonie. No to trochę Lipton, bo niby tam idę, a nwm gdzie to.
Szypko przekładałem energię konietczną z moich nóg na podłoże przez 3 księzyce. Patrzę, gura, i to taka łatna, więc se myślę, a no to se wejdę. Weszłem i jestem hardkorem. Rozglądam się i widzę:
A oto ujrzałem: miasto gorejące Bożą łaską otoczone murami że spiżu wysokimi na 5 stadiów i szerokimi na 3. Bramy zrobione jakby z diaksów, a chóry anielskie wołały donośnym głosem: Chałwa Gwiździnom Wielkim! Im Jahwe wyprostował ścieżki i zrównał pagórki odwieczne. One przybrały szatę weselną i wychwalają Pana po wszystkie czasy; tak: Amen.
I dostałem przedzawał, bo dotarłem do celu. Dobra, o poszukiwaniu lamparta napiszę później
_____________________
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Kochani moi parafianie i drodzy sympátycy naszego gwiździńskiego Sacre Coeur.
Inspiracja dana przez Bauwanowi na ryj czy jak mu tam jest wyraźna, choć mocno wyolbrzymiona. Plus odjąłem temu tekstowi wszelki sens. Konstytucja, to znaczy kontynuacja już niebawem, albo później.

ziemniaczekDonde viven las historias. Descúbrelo ahora