♥♥♥Żył sobie chłopiec o imieniu Janek.
Bardzo lubił przyrodę.Dzisiaj skończył 12 lat.Od rodziców jako prezent dostał lornetkę aby mógł obserwować przyrodę.Od cioci i wujka dostał encyklopedię i atlas.
ROZDZIAŁ I
Pewnego razu Janek wybrał się do lasu, w którym rósł dąb, pod którym chłopiec lubił spędzać czas.Nagle usłyszał on dziwne pomruki i zastanawiał się, skąd one dobiegają.
Rozglądał się i patrzył czy w okolicy niczego i nikogo nie ma.Nagle odezwał się głos :
,,-To ja dąb''.
Chłopiec bardzo się zdziwił i odezwał się do dębu:
,,-Dlaczego ja słyszę jak ty mówisz? ''
Dąb odpowiedział :
,,-Odkąd pierwszy raz usiadłes koło mnie czułem już że jesteś mi bliski. Jestem już stary i spotkałem już wiele osób ale nie czułem do nich takiego czegoś.'' Chłopiec wrócił do domu.
Następnego dnia gdy szedł do lasu już z daleka widział, że coś dziwnego dzieje się w nim.Gdy podszedł bliżej zobaczył,że ktoś ubrany na czarno wyciął kilka drzew, a za sobą ciągnął zabitą sarnę.Gdy Janek to ujrzał dziwnie go to zabolało.Nagle naprzeciw niego pojawił się czarny Jeep, w którym siedzieli trzej bandyci.
Mężczyźni przywiązali Janka do Jego ukochanego dębu. Wymyślali mu straszne tortury.Dąb poruszał korzeniami i wypuścił całe stado szerszeni.Bandyci się przestraszyli i zaczęli uciekać. Dąb uwolnił Janka i przemówił do niego szeptem:
,,-Nigdy nie umiałem się bronić lecz gdy ty jesteś przy mnie mam nadprzyrodzone moce''.
ROZDZIAŁ II
Po 60 latach Jan jak codzień przychodził pod dąb.Jan wiedział, że nie zostało mu już wiele dni życia.
Prosił swoją rodzinę aby pochowali go obok jego ukochanego dębu. Dwa dni później Jan zmarł.Rodzina tak jak on sobie tego zażyczył chciała go pochować koło dębu. Gdy przyszli pod dąb zauważyli że w nim jest wielka dziura a nad nią tablica na której było napisane :,,We mnie spoczywa mój ukochany przyjaciel ''.
Rodzina schowała trumnę Jana do Dębu, a on do nich przemówil:,,On ze mną będzie bezpieczny. Przychodzcie odwiedzać go codziennie tak jak on mnie dowiedział. ''
Dziura w dębie razem z trumną się zamknęła.Rodzina Jana spełniała polecenie dębu, a pewnego dnia dąb zaczął ruszać korzeniami i odleciał do nieba...♥♥♥
