Prolog

8 0 0
                                        

Czułam się dziwnie... dwójka chłopców patrzyło na mnie ze strachem. Nie mogli się ruszać byli jakby sparaliżowani? O ile dobrze pamiętam było ich trzech zaczęłam się rozglądać, byłam w ciemnym zaułku w głębi miasta... może uciekł ? Nieee jeszcze przed chwilą tu był, popatrzyłam pod moje stopy, które nie były stopami a śliskimi łapami ze szponami. Na sam ten widok się przeraziłam ale gorsze było to co zauważyłam pod nimi... ten trzeci chłopak leżał nieruchomy cały we krwi... nie oddychał. Czy ja go zabiłam !? Moje stopy wróciły do normalnej formy i ja zaczęłam się czuć normalnie jakby nic się nie stało... no właśnie co się stało ? Nic nie pamiętam ale dlaczego ? No cóż odeszłam od dwóch sparaliżowanych chłopców i trupa, do mojego domu. Powiedziałam wszystko co się stało rodzicom, zawszę mówiłam im prawdę i nic przed nimi nie ukrywałam. Byłam pewna że mnie ukarzą cy coś... ale tak nie było zaczęli się cieszyć że możliwe kogoś zabiłam... Naprawdę nie rozumiem swoich rodziców. Zadzwonić po psychiatryka ?


Hello! To ja po baardzo długiej przerwie ale nie chciało mi się pisać no i nagle dostałam weny do pisania :3

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Nov 25, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Nietypowe życieStories to obsess over. Discover now