We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Dzień 1

8 0 0
                                        


Obudziłem się o 8 rano, to do mnie nie podobne, ale dzisiaj miałem powód. Pierwsze co zrobiłem to zapaliłem papierosa, nie pale bo lubię czy dla szpanu, po prostu jestem uzależniony. Kiepa wyrzuciłem do wiaderka obok, który robił mi za kosz, tak jakby. Otworzyłem okno by wywietrzyć dym z papierosa i ten smród, którego o ironio nienawidzę. Poszedłem do kuchni żeby zrobić sobie coś do jedzenia, po wejściu do niej otworzyłem lodówkę. Teoretycznie były pustki, ale w praktyce była szynka, ser, ogólnie warzywa. Patrząc na to jak zwykle wybrałem nutelle w szafce obok. Nie wiem po co kupuje takie "przysmaki" skoro i tak ich nie spożywam, a później "dumnie" je wyrzucam. Po zjedzeniu całego słoika tego czekoladowego przysmaku chciało mi się wymiotować, uczucie niezdrowego trybu życia cały czas nade mną  wisiało, niby chciałem to zmienić i dalej chcę, ale mój zajebisty zapał do zmian jest tylko zapałem do zmian i nic więcej. Włączyłem telewizor, co mi się rzadko zdarza i przełączyłem na kanał z wiadomościami, sytuacja w polityce jak zwykle do dupy, ale tym razem informacja jaka padła trochę mną wstrząsnęła. Niemieckie wojsko wtargnęło do Polski żeby zasiać pokój i porządek i wykrzykiwać hasła demokracji, godne Amerykanów. Powód dla którego przybrali tak " bohaterskie" środki to oczywiście łamanie Polskiej Konstytucji przez naszych inteligentnych polityków. Jak podał kanał informacyjny na tę chwile przejęli Szczecin, Gorzów, Poznań i Wrocław i postawili tam granice. 

Plus jest taki, że Rosjanie nas nie zjedzą od drugiej strony bo to by oznaczało wojne z całą zachodnią Europą i USA, a minus jest taki że prawdopodobnie będę musiał się uczyć języka Niemieckiego. W końcu Kanclerz Niemiec to taki trochę Hitler von Bismarck, tylko jeszcze tego nie pokazał. Media siedziały cicho jak dochodził do władzy i przy okazji kiedy była afera z obozami do których kazał wrzucać więźniów  i  im pracować. Historia się powtarza a ja siedzę i pale drugiego papierosa zastanawiając się czy walczyć z Niemcami czy z Polakami, jestem patriotą, ale z drugiej strony przeżycie to  priorytet. Media polskie pokazały  że nie są polskie, przynajmniej te opozycyjne, bo te rządowe krzyczą że to złe i nie powinno się tak dziać, ale nie ma wolnych mediów więc których byś nie brał pod uwagę, jedna strona mówi że lubi placki, a druga że pączki, a później próbują przekonać ludzi dlaczego placki lub pączki są lepsze. Ja akurat wole pizze, więc  nie słucham ani jednych ani drugich. 

Ubrałem kurtkę i dresy i wyszedłem z mieszkania, pogoda godna podziwu, świeci słońce, jest zimno, ale nie ma śniegu, a przecież mamy grudzień za dzieciaka o tej porze to się lepiło bałwany, a teraz to nawet muchy latają, nie mam pojęcia jakim cudem. Odebrałem swój rower z policji i ruszyłem przed siebie, nie ma nic lepszego niż rower w dużym mieście, wszędzie się dostanę i po wkurwiam kierowców. Z policją mam świetne relacje, raz wjechałem im w radiowóz, później w samego policjanta, a jeszcze kiedyś zrobiłem skocznie i gdy z niej wyskoczyłem, to wleciałem w okno komendy, akurat komendant tam siedział, trochę go wystraszyłem. Nie wiem czemu ustawiłem ją właśnie w stronę komendy, ale później musiałem się  tłumaczyć z moich błyskotliwych pomysłów. Uchodzi mi to na sucho bo połowa pracowników policji to moi znajomi z którymi pije w weekendy, przynajmniej w te w które mają wolne od służby. Dojechałem do mojego ulubionego miejsca w mieście czyli do kościoła, tak naprawdę  nie przepadam za nim, a z bogiem mam relacje na poziomie największych wrogów, ale mam misje do spełnienia, mianowicie mój kuzyn to ksiądz. Nie wiem dlaczego zrobił sobie tak wielką krzywdę, szkoda chłopa, ale przynajmniej ma sens w życiu i jakiś cel. Wracając do misji, mój dobry kolega powiedział że nie wejdę do kościoła i nie odprawie mszy świętej, na co mu powiedziałem że to zrobię, ale wtedy musi mi dać 3 tysiące złotych. Zgodził się więc właśnie idę wypełnić moją wspaniałą misje. Wchodząc do kościoła poczułem się słabo jak zresztą zawsze gdy tu wchodzę, to miejsce przesyła mi negatywną energie. Wszedłem do zakrystii po czym ubrałem sutannę i przygotowałem wszystko co było trzeba. Usłyszałem swojego kuzyna który wychodził akurat po schodach. 

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Nov 26, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

SW wymyśle tytułStories to obsess over. Discover now