Prolog

48 12 1
                                        

Kasztan kłusował po placu. Co chwilę przekłusował przez kałużę chlapiąc ochraniacze, gdy chwilę później wjeżdżał na podłoże wyrzucając je w górę, mokre ochraniacze zamieniały się w, o błocone ochraniacze. Amazonka wiedziała że będzie miała naprawdę dużo czyszczenia sprzętu, jednak skupiała się tylko na treningu kasztana. Zrobiła koło, wjeżdżając na ścianę zagalopowała, mocno ściskała młodego konia.


—Ty na nim?—Zapytała blondynka.

—Czy możesz pójść z Maroko na drugi plac?—Warknęła amazonka.

—Typowa Lena...—blondynka zawróciła konia w stronę drugiego placu.

Amazonka przewróciła oczami, zaczęła kręcić ma niską kopertkę, kilka fuli przed przeszkodą skróciła wodze, kasztan nie posłuchał, pojechał jeszcze szybciej. Brunetka skróciła wodze, tym razem podziałało, kasztan skrócił się. Amazonka znów zaczęła skracać wodze, aż przeszli do spokojnego stępa.

Widziała jak blondynka jedzie do stajni. Gdy obydwa konie były przy barierce, kasztan położył uszy po potylicy dając sygnał gotowości do ataku. Gniadosz odszedł od barierki, chcąc uniknąć ataku kasztana. Blondynka zorientowała się dopiero po chwili że koń idzie po drugiej stronie ścieżki, zaczęła spychać łydkami gniadosza na część po której wcześniej szli, jednak po trzech próbach spychania łydkami grubego Maroko, odpuściła.

Brunetka ścisnęła mocno łydki koń zagalopował w narożniku, niestety na złą nogę, brunetka spróbowała zrobić ulotną zmianę nogi, ale nie wyszło. Przeszła do kłusa i zrobiła koło, gdy wyjeżdżała z ściany zagalopowała. Następnie najechała na przeszkodę o wysokości 50 cm. Kasztan po przeszkodzie podbił tylne nogi wysoko w górę.

— Star bucks!— amazonka uderzyła konia batem po łopatce.

Nogi konia po chwili spoczywały w stój,amazonka nie dała za wygraną kasztanowi. Ścisnęła go łydkami dając sygnał do kłusa, następnie galopu. Najechała na tą samą przeszkodę, nadal o wysokości 50 cm na którą jechała wcześniej. Tym razem koń najechał trochę szybszym tempem niż brunetka przewidywała. Po przeszkodzie Star bucks przyśpieszył jeszcze tempo, co już amazonka mocniej wyczuła, skróciła konia, by ten tak nie pędził. Brunetka przeszła do stępa dając chwilę odpoczynku młodemu koniu. Poklepała go po szyi i wydłużyła trochę wodze dając luz dla konia. Koń skorzystał z luzu i wyciągną głowę ku ziemi. Brunetka poklepała jeszcze raz kasztana po spoconej sierści. Zrobiła pół kółka stepa i za kłusowała, kłusowała jedno okrążenie i przeszłą do stępa całkowicie oddając wodze.

— — —

354 Słowa

Ogl no takie w zamian za tamto opko. I pamiętajcie by obserwować moją tablice!

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Nov 22, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

KasztanWhere stories live. Discover now