Biegłam razem z moimi dwiema przyjaciółkami zatłoczonymi ulicami Seoulu, stolicy Korei Południowej.
-- Dlaczego nie pojechałyśmy taksówką? -- spytała mnie moja przyjaciółka, która nazywała się Julson.
-- A masz hajs?
-- Nie, ale wy macie.
-- Ja nie mam.
-- A ty Lilly?
-- Ja też nie mam. Zawsze płacę kartą.
Lilly była osobą opanowaną, mądrą, odpowiedzialną i starszą. Pomimo tej rocznej prawie różnicy, jak gdzieś szłyśmy, większość osób myśli że Lilly jest naszą Unnie, ewentualnie matką. Dlaczego? Bo ja i Julson byłyśmy zupełnym jej przeciwieństwem. Miałyśmy 21lat, a pomimo tego, zachowywałyśmy się "jak dzieci" - tak mówiła o nas Lilly. Byłyśmy zupełnym jej przeciwieństwem.
-- Długo jeszcze?
-- Tak, wiesz...? Mieszkam na końcu świata.
-- No wiesz co, ja się ciebie normalnie pytam, a ty od razu sarkazm walisz.
-- Sory, jestem jaka jestem. -- tą wypowiedzią zakończyłam rozmowę z Julsonem, bo stałyśmy już pod starą kamienicą, w której niedawno kupiłam sobie mieszkanie na poddaszu.
Weszłyśmy na klatkę schodową, a potem dalej po schodach na czwarte piętro. Wreszcie stanęłyśmy przed drzwiami mojego mieszkania, które zostawiłam otwarte.
-- Dlaczego tak biegłyśmy? -- spytała Lilly.
-- Bo zapomniałam zamknąć drzwi.
-- Aha.
Weszłyśmy. Dziewczyny zaczęły się rozglądać.
-- Ładnie tu. Prawie jak u mnie w domu. -- powiedziała Julson.
Weszłyśmy do kuchnio-salonu. Pierwszą rzeczą która rzuciła nam się w oczy była sofa...
---------------
No, takie cuś xd nwm czy bENdE to pisać dalej, w sensie mam pomysł, ale przeraża mnie wizja nie pisania.
XD nwm czy mnie rozumiecie ale no.
YOU ARE READING
Sofa ~ P.Jm
FanfictionKiedy w życie Parka Jimina - członka sławnego na cały świat k-popowego zespołu o nazwie BTS - wstępuje pewna sofa~
