Wstęp?

678 25 8
                                        


Cześć, mam na imię Róża. 

Nie będę się rozpisywać na swój temat, bo wszyscy wiemy, że i tak nikogo to nie obchodzi.

Będziesz czytać ten niszczący dziennik, by wesprzeć się psychicznie, racja? Mimo świadomości, że dany tryb życia nas zabija. Jesteśmy tego nauczeni, więc warto sobie zadać zasadnicze pytanie: dlaczego? 

Do wzrostu 168 cm ważę około 61 kg. Przez prawie miesiąc jestem na diecie ograniczającej moje zasoby kalorii do minimum: w tym przypadku mój limit to 200/300 kcal, choć przeważnie mój bilans wynosi około 100 kcal lub nieco wyżej/niżej. 

Nie musisz mnie pouczać. Wiem, na co się piszę i jak bardzo psuję swój organizm. Przykro mi, ale mam już dosyć odwracania wzroku od lustra. 

Przez moje życie przewinęło się miliony diet, tryb życia "fit", diety cud, katowanie się ćwiczeniami. Poprzez owe katowanie doszło do tego, że mam problemy z kręgosłupem. Przez głodzenie się mam zniszczony żołądek, ale nie tylko. 

Jeden sposób na życie umilił mi czas i sprawił, że częściej się uśmiechałam. Zaprzyjaźniłam się z Aną, czego z jednej strony żałuję, lecz z drugiej - wręcz przeciwnie. 

To jest mój... Około 5 dziennik. Mam nadzieję, że razem się powspieramy w tej chorej drodze ku bycia lekkim. 

~Trzymaj się mocno!

StarvingWhere stories live. Discover now