Początki (1)

23 2 0
                                        

To moja pierwsza książka, więc nie bijcie. Dać wam opisy postaci?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Pov. Nataly

Wstałam dziś o 7:00. Obudził mnie sygnał wiadomości. Zastanawiałam się kto mógł do mnie pisać o 7:00 rano. Sięgnęłam po telefon na półkę nocną lecz go tam nie znalazłam. Nie było innej opcji. Musiałam wstać.

-MAMO! GDZIE MÓJ TELEFON?- krzyknęłam ale nikt mi nie odpowiedział.- Mamo? Tato?

Po chwili uświadomiłam sobie że dziś piątek i nie ma rodziców w domu. Niechętnie wstałam i zaczęłam szukać telefonu. Sprawdziłam na półce, w szufladach, na biurku, na dywanie, na łóżku lecz go nie znalazłam. Zirytowana moją pamięcią i porządkiem poszłam zrobić śniadanie. Po 10 minutach zadzwonił telefon. Pobiegłam jak szalona do mojego pokoju by go odnaleźć . Okazało się, że był pod łóżkiem. Serio?! Był tam cały czas?! Zaczęłam sprawdzać wiadomiści ( bo nie zdążyłam odebrać). Miałam  2 od mamy, 1 od Alexa i 9 od Mariette i Julie.

Mama J - Jak już wiesz dziś nas nie ma.

Mama J - W lodówce masz obiad i twoje ulubione ciasteczka!

Ty – Ok

Typowa wiadomość jak na moją mamę...

Alex – hej sis, za tydzień szkoła i twój pierwszy raz w liceum

Ty – Nieeeeeee!!!

Kompletnie zapomniałam! Jak ja mogłam?! Liceum, liceum i liceum... te słowa krążyły po mojej głowie. Jestem totalnie nieprzygotowana. Bałam się. Byłam ciekawa co u Mariette i Julie, więc weszłam na grupę BFF i zaczęłam czytać.

Julie  - gotowa na liceum?

Mariette  – ja tak

Mariette  – właściwie prawie tak

Mariette  – jeszcze zakupy!

Julie  – Aaa, no tak!

Julie  – Nat, Mari kiedy macie czas???

Mariette  – jutro?

Mariette  – Co wy na to?

Julie  – Mi pasuje

Ty - Ok

~~~~~~~~~~~~~~~~

Taki krótki prolog. Następne rozdziały będą dłuższe, a ten ma 265 słów.

BFFWhere stories live. Discover now