Blood Alice

65 7 5
                                        

Pokaż mi, co w duszy masz?
Powiedz mi, czy życie mogę darować Ci?
Moja ręka trzęsie się,
Moje lica takie blade.

Ochlapane wszystko szkarłatem,
Nie było już wyjścia, a ja
Z przyjemnością życie,
Tak po prostu odebrałam Ci.

Sroga kara za to, co nie nastanie
To zapłata,
Jakby z dusz żniw.

Twa cierpiąca i przepełniona bólem twarz,
To na mych licach, lśniący uśmiech.

Choć tak naprawdę, nikt nie dowie się
Co tu zaszło,
O zabójstwie mym.

Lecz me oczy,
W pokoju pełnym lustr, widzą to każdego dnia.
Jak kolejne ciosy to fontanna krwi.

A już z kolei staranne ciosy,
To początek kolejnej gry.
Od płacić muszę co do grosza Ci.

Bez akceptacji i prawa bytu w świecie,
Ta której imię już znikło,
I ta która powstała, z ogromu
Zabitych cierpienia i strachu.

Rosnąca bardzo nienawiść w sercu twym,
Pokrywa coraz bardziej,
Czarnym, białe karty.

I tak właśnie miliony dusz,
W cierpieniu skazanych po sam kres,
Przez otchłań czarną pochłonięte.

I tutaj mogę rzec,
Żem wdzięczna Ci,
Bo gdy odbieram życie tobie,
Daję je w prezencie sobie...

A dla Ciebie pocieszenie,
Iż w najczystszym świetle i czystości tej,
Znalazłam, wiele czarnych skaz.

Ale również mogę rzec,
Że w mroku otchłani, gdzie niby czerń panuje wielka

Ja znalazłam
Wiele pięknego blasku,
Od którego nawet zwykły człowiek,
Może stać się ślepym.

MOJA HORA WYOBRAŹNIA - WIERSZEStories to obsess over. Discover now