( uwaga przy czytaniu! Te rozdziały żyją własnym życiem i mi się przedstawiaj, więc jakbyście mieli problemy w fabule to przepraszam. Pisałam je od nowa, ale znowu zmieniały się miejscami. Really sorry. Rozdziały będę oznaczała ten jest 1 następny będzie 2 itd.)
- przyjaciele, najpewniej przyjdzie nam umrzeć!!
Krzyknął przez słuchawkę najmłodszy
- nie poddawajcie się!! Chen, ile jeszcze!?
Odkrzyknął przywódca misji
- już kończę
Odkrzyknął
- mówisz tak od dłuższej chwili!!
Zbulwersował się D.O
- taaaa...
Stęknął Chen
- moje biedne, młode lico
Jękną Sehun.
- chłopaki jak tam sytuacja?
W tym czasie zapytał Baekhyun
- źle?
Odpowiedział Kai
- stoimy przyszpileni do muru...
Zaczął Chanyeol
- zachwile zostaniemy poszczeleni
Dokończył Suho
- trzymajcie się, w nas ostatnia nadzieja
Odpowiedział Baekhyun
- łatwo ci mówić. Tak czy siak jedyna deska ratunku została zniszczona, więc praktycznie jesteśmy już martwi
Mruknął ostro Xiumin.
Ogromna rakieta wycelowała w nich jednym z swoich wielkich szczypiec. Dało się usłyszeć puknięcie w środku, a później wiertła zaczęło się kręcić a w nim zbierała się energia
- dobra
Powiedział Chen.
Ruszył biegiem w stronę przyjaciół z prostokątnym urządzeniem w ręku.
Maszyna zagłady wystrzeliła promieniem z ogromną siłą kierując w przyjaciół, jednak coś zatrzymał jej pocisk.
Blask energii zniknął a przed chłopakami stał Chen z dużą tarczą. Uśmiechnął się nonszalancko poczym
Przycisnął przycisk i z kryształu po środku tarczy wystrzeliła ta sama energia. Moc uderzyła w maszynę która rozpadła się całkowicie. Wyleciały z niej kolorowe szklane kulę i poleciały w górę. Połączyły się w całość i zaczęły emanować światłem. Nagle kolorowe dymy Wyleciały z okręgu i ruszyły w stronę chłopców. Wyleciały w nich i natychmkastowo ich cera nabrała koloru i przestała być blada, oczy zmieniły się z masowych na błyszczące a znamienka na ich twarzy znów zaczęły lśnić. Nawet kot który im cały czas towarzyszył nabrał energii na psoty.
Na miejscu gdzie stała rakieta teraz znajdował się emanujący czerpią duch.
- uwaga, to mrok!!- krzyknął przywódca- aby go pokonać musimy połączyć swoje siły!- dodał
- do dzieła!
Krzyknął Sehun, na te słowa Chanyeol się uśmiechnął
- razem!
Krzyknął Kai
Chłopcy przygotowali się
- teraz!!
Krzyknął Baekhyun i z jego rąk wyszczeliło światło. Reszta zrobiła to samo i wycelowiali w potwora. Ogromna energia uderzyła w mrok i odepchneła go do tyłu. Nagle zmienił kierunek lotu i wzbił się w górę. Jakiś kilometr nad powierzchnią ziemi nagle się zatrzymał i zaczął puchnąć.
ŞİMDİ OKUDUĞUN
Power /exo
Hayran KurguWystępują sceny +18, nie tylko hetero W odległej galaktyce panuje wojna. Ósemka przyjaciół robi wszystko by wygrać. Niestety w trakcie zostały odebrane im ich niezwykłe zdolności, bez których są osłabieni. Chociaż szanse są mikre za ich sprawą w Pow...
