1. Power

88 7 0
                                        

( uwaga przy czytaniu! Te rozdziały żyją własnym życiem i mi się przedstawiaj, więc jakbyście mieli problemy w fabule to przepraszam. Pisałam je od nowa, ale znowu zmieniały się miejscami. Really sorry. Rozdziały będę oznaczała ten jest 1 następny będzie 2 itd.)

- przyjaciele, najpewniej przyjdzie nam umrzeć!!

Krzyknął przez słuchawkę najmłodszy

- nie poddawajcie się!! Chen, ile jeszcze!?

Odkrzyknął przywódca misji

- już kończę

Odkrzyknął

- mówisz tak od dłuższej chwili!!

Zbulwersował się D.O

- taaaa...

Stęknął Chen

- moje biedne, młode lico

Jękną Sehun.

- chłopaki jak tam sytuacja?

W tym czasie zapytał Baekhyun

- źle?

Odpowiedział Kai

- stoimy przyszpileni do muru...

Zaczął Chanyeol

- zachwile zostaniemy poszczeleni

Dokończył Suho

- trzymajcie się, w nas ostatnia nadzieja

Odpowiedział Baekhyun

- łatwo ci mówić. Tak czy siak jedyna deska ratunku została zniszczona, więc praktycznie jesteśmy już martwi

Mruknął ostro Xiumin.
Ogromna rakieta wycelowała w nich jednym z swoich wielkich szczypiec. Dało się usłyszeć puknięcie w środku, a później wiertła zaczęło się kręcić a w nim zbierała się energia

- dobra

Powiedział Chen.
Ruszył biegiem w stronę przyjaciół z prostokątnym urządzeniem w ręku.
Maszyna zagłady wystrzeliła promieniem z ogromną siłą kierując w przyjaciół, jednak coś zatrzymał jej pocisk.
Blask energii zniknął a przed chłopakami stał Chen z dużą tarczą. Uśmiechnął się nonszalancko poczym
Przycisnął przycisk i z kryształu po środku tarczy wystrzeliła ta sama energia. Moc uderzyła w maszynę która rozpadła się całkowicie. Wyleciały z niej kolorowe szklane kulę i poleciały w górę. Połączyły się w całość i zaczęły emanować światłem. Nagle kolorowe dymy Wyleciały z okręgu i ruszyły w stronę chłopców. Wyleciały w nich i natychmkastowo ich cera nabrała koloru i przestała być blada, oczy zmieniły się z masowych na błyszczące a znamienka na ich twarzy znów zaczęły lśnić. Nawet kot który im cały czas towarzyszył nabrał energii na psoty.
Na miejscu gdzie stała rakieta teraz znajdował się emanujący czerpią duch.

- uwaga, to mrok!!- krzyknął przywódca- aby go pokonać musimy połączyć swoje siły!- dodał

- do dzieła!

Krzyknął Sehun, na te słowa Chanyeol się uśmiechnął

- razem!

Krzyknął Kai

Chłopcy przygotowali się

- teraz!!

Krzyknął Baekhyun i z jego rąk wyszczeliło światło. Reszta zrobiła to samo i wycelowiali w potwora. Ogromna energia uderzyła w mrok i odepchneła go do tyłu. Nagle zmienił kierunek lotu i wzbił się w górę. Jakiś kilometr nad powierzchnią ziemi nagle się zatrzymał i zaczął puchnąć.

Power /exoHikayelerin yaşadığı yer. Şimdi keşfedin