Laura
Mam na imię Laura, jestem inna niż wszystkie siedemnastolatki. Dla mnie nie jest najważniejszy makijaż i sylwetka ale miłość . Uwielbiam romansidła, przeczytałam już chyba wszystkie ale dalej poszukuje nowych.
Nie czuje się swobodnie przy ludziach odkąd byłam mała, zawsze miałam do nich dystans. Jedynymi ludźmi których naprawdę kocham są moi dziadkowie. Tak wiem powinnam kochać moich rodziców wujków i w ogóle tą najbliższa rodzine ale niestety nie ufam im.
W szkole też nie mam zbyt dobrych kontaktów z uczniami , no dobra w ogóle ich nie mam . Jedyne co potrafią to wyśmiewać się z moich długich rudych włosów i nazwiska. Mam na nazwisko Koper, nie mam pojawia co oni widzą w tym śmiesznego a jednak bawi ich to już kilkanaście lat. Czasami zamiast Laura mówią do mnie Koperek .
Wiem o tym ,że nie dbam o siebie tak jak inne dziewczyny nie przychodzę codziennie w nowym ubraniu wymalowana nowymi kosmetykami. Na zakupy chodzę może raz na miesiąc i to nie zawsze . Pomimo mojego trądziku i tak się nie maluje bo z nikim się nie spotykam. Na szczęście ostatnio zauważyłam ,że problem z moimi krostami na twarzy powoli znika. Wiem nie chwal dnia przed zachodem słońca ale uwierzcie mi w porównaniu do tych pękajacych wulkanów, które miałam wcześniej na twarzy jest o wiele lepiej.
Niestety wakacje się niedługo kończą i będę musiała znowu wrócić do tej budy, znowu zobaczę te same znajome i znienawidzone twarze. Nie chce tam iść, nie chce kolejny raz być w samotności. Planowałam w tym roku zmienić szkole, może w innej ludzie by mnie zauważyli z innej perspektywy a nie jako nieśmiałą, głupią, brzydką dziewczynę. Moi kochani dziadkowie mnie poparli w tym pomyśle ale rodzice się na to nie zgodzili bo stwierdzili, że wytrzymałam już tyle lat w tej szkole to jeszcze dwa przetrwam . Nie wiem czy to wytrzymam, już w tamtym roku nie dawałam sobie rady. No ale cóż ja nie mam tu nic do gadania, rzeczy i wszystkie podręczniki już mam a szkoła zaczyna się pojutrze. A więc przygotowania czas zacząć ale zanim to zrobię idę pobiegać to zawsze mnie uspokaja.
Nataniel
Znowu wróciłem do Polski będę zaczynał drugą klasę liceum w nowej szkole z nowymi ludźmi i nauczycielami. Mam 17 lat i urodziłem się w Polsce w wieku 11 lat, wyprowadziłem się do USA i mieszkałem tam do połowy tych wakacji. W tym roku moi rodzice stwierdzili, że wolą mieszkać w Polsce , a wiec jesteśmy tutaj. Szanuje ich decyzje bo wiem, że mnie kochają i chcą dla mnie dobrze. Od zawsze miałem dobry kontakt z moimi rodzicami. Nie byłem i nie jestem typem dziecka, które buntuje się przeciwko rodzicom i ucieka im z domu.
Jesteśmy tu już od prawie dwóch tygodni. Zdążyłem zapoznać się z okolicą, rodzice po rozpoczęciu roku szkolnego planują zapoznać się z najbliższymi sąsiadami. Nie wiem czy pójdę z nimi bo zapewne będę miał dużo pracy z papierami ze szkoły .
Stwierdziłem, że aby się odstresować wyjdę na spacer po okolicy. Tylko zamknąłem furtkę gdy poczułem uderzenie w lewy bok ciała i upadłem. Gdy spojrzałem co mnie uderzyło zauważyłem dziewczynę o długich naturalnych rudych włosach i zielonych oczach.
- Bardzo cię przepraszam, nie chciałam cię uderzyć miałam słuchawki w uszach i cię nie usłyszałam ani nie zobaczyłam, przepraszam- usłyszałem niepewny głos dziewczyny.
- Nic się nie stało wierzę ci, że był to wypadek. Tak w ogóle jestem Nat...- nie dokończyłem, ponieważ dziewczyna pobiegła dalej nie zwracając na mnie uwagi.
Przez to wydarzenie zrezygnowałem ze spaceru i wróciłem do swojego pokoju. Długo zastanawiałem się czy ta dziewczyna mieszka gdzieś niedaleko. Kiedy siedziałem przy oknie zauważyłem, że ona wraca tym razem bez słuchawek wpatrzona przed siebie. Patrzyłem na nią uważnie i wywnioskowałem, że skręciła na podwórko znajdujące się cztery domy dalej od mojego. Miałem tylko jeden sposób żeby to sprawdzić i nie budzić u niej podejrzeń, pójść z rodzicami aby zapoznać się z sąsiadami. Tak wiec zdecydowałem, pójdę z nimi. Po długim namyśle zacząłem przygotowania do szkoły no bo w końcu mam tylko dwa dni.
VOUS LISEZ
Don't Cry
Roman d'amourMam na imię Laura Koper. Jestem cichą, wrażliwą, pogrążoną w marzeniach dziewczyną. Posiadam zielone oczy, rude włosy i szczupłą sylwetkę. Mam 17 lat i wydawało mi się, że jestem jak inne dziewczyny ale się myliłam. Kiedy poszłam do liceum to wszyst...
