A/N: Oto taki mój szybki wiersz napisany w jakieś 10-15 minut pod wpływem silnej emocji. Mam nadzieję, że jego prostota może się wam spodobać.
Boję się wysokości.
Lecz gdy jesteś przy mnie,
Czuję, jakbym uniosła się do samego nieba,
Osiadła w obłokach
I za żadne skarby nie chciała zejść na ziemię.
Boję się mroku.
Lecz ufam ci na tyle,
Że pójdę z tobą w ciemno
I nie będę czuć żadnego niepokoju.
Boję się publicznych wystąpień.
Lecz gdy ze sobą rozmawiamy,
Denerwuję się tak, jakbym przemawiała przed tysiącami
I, co dziwne, pragnęła, by trwało to godzinami.
Boję się chorób.
Lecz, gdy patrzę w twoje oczy,
Mam wrażenie, że tracę rozum
I bardzo dobrze, że nie chcę być z tego wyleczona.
Boję się odosobnienia.
Lecz przebywając z tobą
Zdaje mi się, że jestem w odrębnym świecie
I nigdy nie zechcę go opuszczać, wracając do szarości.
Myślę o tym wszystkim
Być może za długo, zbyt mocno, za bardzo...
Największy jednak strach budzi we mnie to,
Że być może się zakochałam
I zastanawiam się, czy to dobrze, że nie wiem, co ty do mnie czujesz.
YOU ARE READING
Strach
PoetryWiersz, w którym próbuję połączyć dwa zestawiane przeciwko sobie uczucia - miłość i strach.
