1

6 2 0
                                        

Juz troche mineło odkąd tu mieszkam. Z dnia na dzien jest coraz dziwniej, niż sie spodziewałam. Może przez to ze jest to nowe otoczenie dla mnie i trzeba czasu na przyzwyczajenie sie do tego miejsca, do ludzi, innego klimatu, języka i dużo innych rzeczy. Mieszkam w spokojnej ulicy z wiekszością starszych ludzi, a mniejszością rodzin z dziecmi czy też ogolnie z mlodszymi ludźmi. Zawsze na mojej ulicy jest spokojnje. Żadko widuje ludzi którzy tu spacerują, nawet mieszkanców. Jedyne co zdążyłam zaobserwowac to mojego młodego sąsiada, który codzinnie o 6.00 rano wybiega z domu w garniturze i wsiada pospiesznie do samochodu poczym odjeżdza, a wraca poźno między godziną 22:00 a naeet 3:00. Czasami wychodzą starsze panie razem do kościoła czy tez na zakupy bardzo wczesnie rano. Niby nic złego ze mam spokojna ulice ale zdnia na dzień czuje sie jakbym mieszkała tu sama z rodzicami, jakbyśmy mieszkali na opuszczonej ulicy albo gdzies na polu. Jedyną osobą, z która rozmawiam ja i moi rodzice to przeurocza staruszka która mieszka w starym przytulnym domku obok nas. Ta pani jest bardzo sympatyczna, mieszka sama z 2 kotami. Dużo opowiadalam nam o swojej przeszlości i tym mieście.

Wstałam. Jest 10.00 rano. Musiałam sie zbierac powoli, bo akurat dziś mam iść zlożyć papiery z mamą do wybranego colleg'u. Wybrałam ten najlepszy ktory odpowiadal mi z moją przyszlością i poziomem nauki. Niestety jest ma drugim końcu miasta ale jestm przyzwyczajona do takich podróży, bo jak miszkałam jeszcze w Aberdeen musiałam dojeżdzać ponad 30km pociągiem bo inaczej nie dalo sie tam dojechać.
Rozbudziłam sie już totalnie zrobiłam sobie szybko śniadanie, tak jak je szybko zrobiłam tal zjadłam, poczym udałam się do łazienmi aby zrobić swoją codzinna rutyne. Wziełam prysznic, umyłam zęby i wyszłam.
Ubrałam sie w swoje wygodne ciucy i byłam już gotowa do wyjścia. Jedyne co mi pozostało to czekać cierpliwie na mame. Więc żeby zabardzo się nie  nudzić, poszłam do swojego pokoju i  właczyłam komputer na którym puściłam sobie Rick'a i Morti'ego jest to serial ale jego odcinki nie trwają dlugo więc stwierdziłam że to będzie odpowiednie na zabicie 20/30minutowej nudy.
Kiedy mama była już gotowa i zawołała mnie do wyjśćia wyłaczyłam komputer wziełam telefon i słuchawki i poszłam szybko do przedpokoju i wyszłam z domu.
W trakcie jazdy samochodem do Colleg'u sluchałam sobie muzyki i podziwiałam uroki mojego nowego miejsca zamieszkania ale coś dziwnegi było w całym tym miejscu.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Sep 24, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Przeprowadzka Where stories live. Discover now