*kurczak Taeyong*
Po dłuższej chwili siedzenia w kurniku, postanowiłem wyjść na wybieg. To co tam zauważyłem było OKROPNE!! Jaemin uciął głowę Stefani!! Ten widok był tak straszny, że będzie mi się śnić po nocach. Natychmiast postanowiłem poinformować o tym koguta Janusza, lecz ten się tym w ogóle nie przejął. Nadeszła noc, a ja dalej myślałem o tragicznej śmierci Stefani. Postanowiłem obudzić mojego najlepszego przyjaciela Mariusza.
- Ej, Mariusz. Śpisz? -powiedziałem bijąc go po dziobie moim małym skrzydełkiem.
- Nie, patrzę się w podłogę z zamkniętymi oczami -odpowiedział zaspany i trochę poddenerwowny Mariusz.
- Oki, to pa - powiedziałem po czym wyszedłem z kurnika.
Kiedy podszedłem do bramy wybiegu zauważyłem że nie ma drogi przez którą mógłbym uciec, więc poszedłem do koguta.
- Ej Janusz, obudź się. Musisz pomóc mi stąd spieprzyć.
- Po jakiego grzyba ci stąd uciekać? I tak prędzej czy później umrzesz -powiedział zaskoczony moją prośbą kogut.
- Mam to w dziobie. Wolę przed śmiercią coś przeżyć!
- Spoko, chodź za mną.
Janusz zaprowadził mnie do wodopoju.
- Wskocz tu - powiedział z łezką w oku.
- Oki, to pa -powiedziałem skacząc do wody.
I takim sposobem znalazłem się w Narni.
YOU ARE READING
Oszukać przeznaczenie
Science FictionOpowieść o kurczaku, który po śmierci jednego ze swoich przyjaciół, postanowił oszukać przeznaczenie.
