Przygaszone światła w salonie rzucały miękkie cienie na pogrążonego we śnie mężczyznę. Akihito z czułym uśmiechem przyglądał się śpiącej twarzy kochanka, podszedł i delikatnie odgarnął opadające na czoło włosy. Pochylił się i złożył motyli pocałunek na zamkniętych powiekach Asamiego. Cichutko przeniósł się do kuchni i wyciągnął z lodówki wcześniej przygotowane ciasto. Poszedł do sypialni i przebrał się w wyciągnięte z szafy ciuszki, zerknął na swoje odbicie w lustrze i oblał się rumieńcem. Czarne pokryte miękkim futerkiem bokserki i pasujące czarne kocie uszka sprawiały, że czuł się bardzo obnażony. Niepewnie wsunął na stopy miękkie kapcie w kształcie kocich łapek. Z dużą dozą sceptycyzmu popatrzył na leżący na łóżku długi puchaty koci ogon zakończony wtyczką analną. Spojrzał jeszcze raz w stronę salonu i z cichym westchnieniem sięgnął do szufladki nocnej szafki wyjmując zużytą do połowy buteleczkę nawilżacza. Miłość naprawdę ogłupiała ludzi z tą myślą powoli wsunął w siebie pierwszy nawilżony palec, powoli poruszał dłonią rozciągając ciasny krąg mięśni. Mieszanina ekscytacji i zażenowania barwiło policzki chłopaka na śliczny odcień czerwieni. Wtulił zapłonioną twarz w poduszkę starając się stłumić miękkie jęki wydobywające się z jego gardła. Gorące łzy wezbrały w jego oczach, gdy uderzył go zapach Asamiego pomieszany z jego własnym pozostały na poduszkach. Odrzucił głowę i na moment napotkał w lustrze swoje odbicie. Z lustra wpatrywał się w niego młody mężczyzna pochwycony w szpony pożądania. Pragnienie płonęło w szeroko rozwartych oczach, w których błyszczały teraz łzy. Policzki pokrywał rozkoszne rumieńce, różowe usta rozchylone w niemym krzyku. Przerażony Akihito odwrócił zawstydzone spojrzenie, zawahał się na chwilę. Powoli wątpiąc w swój plan ale wspomnienie ciemnych cieni pod oczami Asamiego popchnęło go do działania. Ciche westchnienia ulatywały z jego rozchylonych ust, gdy dodał drugi i trzeci palec. Mocniej wcisnął twarz w poduszkę, modląc się cicho by nie zbudzić swego partnera. Jego erekcja boleśnie napierała na materiał bokserek, powoli wycofał palce i sięgnął po wtyczkę wylewając na nią nieco nawilżacza zaczął ją powoli w siebie wsuwać. Blednąc i czerwieniejąc na przemian obserwował swoje odbicie w lustrze, sam zażenowany swoją bezwstydnością. Jęknął gdy przez ciasny krąg mięśni przechodził jej najszerszy fragment, niemal doszedł tylko od uczucia bycia tak bardzo rozciągniętym i wypełnionym. Zaskakująco dobrego uczucia, długie spazmatyczne westchnienie uleciało z jego ust. Wahał się przez chwilą czy iść do salonu czy dać sobie chwilę na uspokojenie. Postanowił jednak pójść do Asamiego, rzucił ostatnie spojrzenie lustro i z lekkim przerażeniem podniósł się z łóżka. Ponieważ zrobił to dość energicznie zatyczka mocno uderzyła w jego prostatę posyłając go na kolana. Mocno wbił zęby w dolną wargę aby powstrzymać towarzyszący temu jęk rozkoszy. Przyszło mu do głowy, że ubieranie się w sypialni może wcale nie było takim dobrym pomysłem, łazienka obok salonu byłaby dużo lepszą opcją. Powoli i ostrożnie starając się uniknąć zbędnych ruchów podniósł się z klęczek i ruszył krok za kroczkiem do salonu. Z każdym wykonanym krokiem zatyczka poruszała się w nim ocierając się o jego wewnętrzne ścianki i naciskając na prostatę, posyłała falę ognia wzdłuż kręgosłupa. Łzy wypełniały jego oczy, gdy walczył o każdy krok. Kąsał wargi starając się nie zacząć jęczeć gdy kolejne fale obmywały jego całe ciało koncentrując się w dole brzucha. Jego erekcja błagała o uwolnienie, przez chwilę rozważał możliwość ulżenia sobie, jednak równie szybko jak ta myśl się pojawiła odpędził ją. Resztką sił i woli dotarł do kanapy na której spał Asami i osunął się na kolana tuż obok. Wziął kilka spazmatycznych wdechów zanim powoli wczołgał się na uśpione ciało. Delikatnie ocierał się o ciało Asamiego składając na jego twarzy mokre pocałunki. Nieśmiało musnął koniuszkiem języka zamknięte powieki, prześledził nim krzywiznę ust swego kochanka. Jęknął przeciągle, gdy Asami bez ostrzeżenia wsunął udo między jego nogi mocno pocierając o jego nabrzmiałą erekcję.
