Nigdy nie rozumiałam ludzi którzy wpadali we friendzone. Właściwie to byłam jedną z tych osób ,które cisną niezłą bekę z takich ludzi. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć podniecenia dziewczyny ,gdy facet ewidentnie miał na nią wy**bane.
Szybko można zrozumieć ,że jestem bezpośrednią osobą.
Jestem również 17latką z niezbyt rozgarniętą blondowłosą główką.
Nienawidzę stereotypów. Zwłaszcza o blondynkach. Wiele osób mogło się o tym przekonać na szkolnym korytarzu ,kiedy mocno uderzyłam kolesia ,który usilnie chciał udowodnić ,jak bardzo blondynki są łatwe i puste. Szczerze mówiąc to mu nawet współczuję.
Trochę go kosztował ten dowód. Biedak :)
Wracając do tematu. Nie znam się zbytnio na temacie przyjaźni. Z laskami nie umiem się zadawać ,a jeśli już tak jest to zawsze coś się psuje. Z facetami to co innego.
Nie żebym się z nimi lepiej dogadywała. Z nimi jest jak z dziećmi ,a dużo osób mi mówi ,że mam podejście do dzieci.
Kiedyś bardzo dobrze przyjaźniłam się z takim jednym Matt'em. Debil.
Pewnego razu ,gdy dziewczyna napisała mu ,że go kocha to prawie się nie rozpłakał. Już wtedy wiedziałam ,że coś z nim nie tak ..
°°°°°°°°°°°°°°
Hejka!
Jeśli spodobał ci się ten rozdział ,śmiało zostaw coś po sobie ;-)
ESTÁS LEYENDO
Nienawidzę tego DEBILA
Romance*** Co będzie jeśli w kilka tygodni stracisz wszystko co do tej pory uważałaś za życie ,a zwykła sytuacja powoduje ,że jest ono zagrożone? Nie wiesz co się stanie dalej i raczej nie dowiesz się czytając tylko ten opis. *** -Więc jak sobie wyobraża...
