Prolog

140 6 0
                                        

Nigdy nie rozumiałam ludzi którzy wpadali we friendzone. Właściwie to byłam jedną z tych osób ,które cisną niezłą bekę z takich ludzi. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć podniecenia dziewczyny ,gdy facet ewidentnie miał na nią wy**bane.

Szybko można zrozumieć ,że jestem bezpośrednią osobą.
Jestem również 17latką z niezbyt rozgarniętą blondowłosą główką.

Nienawidzę stereotypów. Zwłaszcza o blondynkach. Wiele osób mogło się o tym przekonać na szkolnym korytarzu ,kiedy mocno uderzyłam kolesia ,który usilnie chciał udowodnić ,jak bardzo blondynki są łatwe i puste. Szczerze mówiąc to mu nawet współczuję.
Trochę go kosztował ten dowód. Biedak :)

Wracając do tematu. Nie znam się zbytnio na temacie przyjaźni. Z laskami nie umiem się zadawać ,a jeśli już tak jest to zawsze coś się psuje. Z facetami to co innego.

Nie żebym się z nimi lepiej dogadywała. Z nimi jest jak z dziećmi ,a dużo osób mi mówi ,że mam podejście do dzieci.

Kiedyś bardzo dobrze przyjaźniłam się z takim jednym Matt'em. Debil.

Pewnego razu ,gdy dziewczyna napisała mu ,że go kocha to prawie się nie rozpłakał. Już wtedy wiedziałam ,że coś z nim nie tak ..

°°°°°°°°°°°°°°
Hejka!
Jeśli spodobał ci się ten rozdział ,śmiało zostaw coś po sobie ;-)

Nienawidzę tego DEBILAHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora