Dzięki Wattpad ;__; Miałam juz napisany rozdział, chciałam go opublikować ale oczywiście Wattpad mi go usunął ;__; *załamanie* Zrobi mi ktos kakauko na pocieszenie? ;^;

Otworzyłem oczy i powoli wstałem z łóżka. Wziąłem do ręki telefon i spojrzałem na godzinę.
- 10:22... Ugh.... Na co mi to oglądanie anime przez cała noc... - westchnąlem i przetarłem oczy dłonią. Nagle usłyszałem dźwięk przychodzacej widomości z messengera. Kiedy zobaczyłem kto napisał serce zabiło mi szybciej

Lamaa x3 :
Stoję przed twoim domem. Pospiesz tą dupe xD

Jebany Kuro xD :
Juz już panie władzo xDD

Kiedy mu odpisałem szybko się ogarnąłem i ubrałem. Kiedy schodziłem po schodach na dół usłyszałem otwierające się drzwi. Spojrzałem w tamtym kierunku i zauważyłem postać, która wchodzi do mojego domu na chama.
- Aleksyyy! - wydarł się mój przyjaciel. Nie odpowiedziałem mu i obserwowałem jego poczynania ze stopni schodów. Walnął się na kanapę i właczył telewizor. W mojej głowie powstał szatański plan godny syna Szatana. Usmiechnąłem się zlowieszczo i zacząłem powoli kierowac się w stronę Alana. Kiedy byłem juz za jego plecami, dźgnąłem go w żebra. On szybko wstał i odwrócił się do mnie przodem. Oparł się rękoma o oparcie kanapy i zbliżył swoją twarz do mojej. Zarumieniłem się i lekko otworzyłem usta ze zdezorientowania. Nagle usłyszelismy huk. Ktos wbiegł do salonu i rzucil się na moje plecy.
- Ohayo gaozaimasu! - wydarla mi się do ucha. Przez jej skok zachwiałem się do przodu i wbiłem się w usta mojego przyjaciela. Ona szybko zeskoczyła z moim pleców. Szeroko otworzyłem oczy, tak samo jak Alan. Odsunęliśmy się od siebie i oboje spaliliśmy buraka. Nagle usłyszeliśmy pisk. Spojrzelismy się w tamtą stronę. Ten dźwięk wydała z siebie stojąca obok nas, Wiktoria. No tak... W końcu jest yaoistką.
- Błagam... Nie mów nikomu... - powiedział błagalnie Alan. Spojrzałem na niego  z zażenowaniem. Po krótkiej kłótni z Werą, Alan wywalił ją z mojego domu. Westchnąłem i usiadłem na kanapę. Chwilę potem obok mnie siedział nadal zarumieniony chłopak. Siedzieliśmy chwilę w ciszy.
- P-przepraszam... - wyjąkałem. Spóściłem głowę na dół.
- Nie masz za co... To nie twoja wina. - uniósł mój podbródek i spojrzał mi w oczy. Uśmiechnął się. Odwzajemniłem uśmiech i odwróciłem wzrok  na swoje dłonie. Usłyszałem jak on westchnął i po chwili nie czułem tego ciepła przy sobie, kiedy on siedział obok mnie. Na mojej twarzy pojawił się lekki smutek. Kocham jego obecność przy mnie, ale boję się mu to powiedzieć. Westchnąłem. Usłyszałem kroki ze strony kuchni. Nagle przede mną pojawił się kubek z kakauem. Spojrzałem na postać, która trzymała czarny kubek. Nie był to nikt inny jak Alan. Uśmiechał się do mnie. Wziąłem do rąk kubek z ciepłym napojem i wypiłem łyka. Zamknąłem oczy delektując się tym napojem bogów. Brązowo włosy zaśmiał się pod nosem i usiadł znowu koło mnie. Objął mnie ramieniem, a ja się zarumieniłem... Znowu... Zakryłem twarz kubkiem.

- Może coś obejrzymy? - zapytał.

- Mhm... - odpowiedziałem lekko zawstydzony. Chłopak wstał i podszedł do odtwarzacza DVD. Wybrał jakiś film, usiadł na kanapie i włączył telewizor. Ciekawe co włączył... Po nim można się wszystkiego spodziewać. Kiedy telewizor się włączył i zaczął wczytywać płytę, ja spojrzałem na niego. Miał podejrzany uśmiech na twarzy. 

- Co ty włączyłeś? - zapytałem lekko zaniepokojony. 

- A... Nic, nic. - zaśmiał się. To było bardzo podejrzane. Znowu skierowałem wzrok na ekran i zamarłem.

- NIE!  WYŁĄCZ TO! - krzyknąłem, kiedy zobaczyłem początek filmu. 

- Nie lubisz Barbie? - zapytał się i wybuchł śmiechem. Po chwili przyłączyłem się do niego. 

- No niech ci będzie. - uległem. I tak przez ponad 2 godziny oglądaliśmy, komentowaliśmy i śmialiśmy się z tej bajki dla małych dziewczynek. 


~~~~~~~~~~~~~

Konichiwa! :33

Mam nadzieję, że pierwszy rozdział się podoba.Okładka zrobiona przeze mnie.  

To yaoi będę pisać na telefonie i komputerze jednocześnie. I nie znam dokładnych dat następnych rozdziałów.. ;-;

Sayonara~~ ♥

~Ayano

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 24, 2018 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Bakalie Where stories live. Discover now