We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Rozdział 1

50 1 1
                                        

Spadające liście z drzew, ludzie spieszący się do pracy, dzieci, które idą do szkół. Takie rzeczy widzi się na co dzień, a co by było, gdyby wszyscy Ci, których widzimy, rozplynęli się gdzieś w zostali byśmy sami? Taka właśnie sytuację przeżyło pewne rodzeństwo z miasta Sherwood. Otóż pewnej nocy, kiedy wszyscy spali, słońce wypaliło Ziemię, uśmiechając cała planetę, z wyjątkiem rodzeństwa. Rodzeństwo to było w podobnym wieku. Najmłodsza była Ania, która miała szesnaście lat,miala brązowe włosy i niebieskie oczy. Była w średniego wzrostu, ale była za to bardzo mądra, a jej dobroć spływają na innych ludzi. Jej brat, który był o rok straszy, miał czarne włosy i zielone oczy. Był dość wysoki, miał około 180 cm wzrostu. Na imię miał Jasiek. Był bardzo odważny(jak to chłopak), wszystko lubił i kochał, ale najbardziej kochał swoją siostre Anię. Byli bardzo niezwykli, ponieważ umieli czarowac. Bordo lubili to robić, ale tego dnia wszystko się zmieniło. Ludzie, których miajli na ulicy, zwierzęta sąsiadów, a nawet ptaki-wszystko zniknęło z ich życia. Kiedy się obudził, nic nie zauważ, żadnych zmian i wielkich zniszczen, które wyrządziła katastrofa. Kiedy jedli śniadanie, Jasiek zauważył że coś jest nie tak.
–Coś tu nie gra, jest zbyt cicho jam na codzienność naszych sąsiadów - powiedział do Ani
–Tak, też to zauważyłam. Zawsze szczekaly psy w ogródku, a sasiedzi się klocili. Może pójdziemy to sprawdzić?
–Tak, ale najpierw śniadanie. - Kiedy zjedli, ubrał sie i otworzyli drzwi, żeby wyjść na zewnątrz. Ku ich zdziwieniu, ujrzeli spalone domy, samochody powywracane do góry nogami i... i mnóstwo zweglonych ciał. Widząc to, Ania zapytała Jaska:
–Ci sie mogło ztac? Przecież...
–Ania, nic nie mów. Zauważ, że to na pewno nie był huragan. To musiało być coś innego.
–Tak, ale co?
–Tego nie wiem. Chodźmy lepiej do nas je magicznej szkoły, bo normalna na pewno jest zniszczona.
–A jeśli karastrofa dotknęła również Howart? Jeśli Narnii już nie istnieje? Jeśli wszyscy nasi znajomi, bohaterowie, z którymi walczymy ze złem, też zniknęli z naszego życia, tak jak Ci, których widzisz? To co z nami będzie?
–Nie wiem, ale musimy się dowiedziec co się stało. - Ruszyli w stronę sekretne przejścia do magicznej krainy i szkoły. Szli ta, wpatrując się w zniszczenia, które wyrządziła katastrofa. Szli tak aż do momentu, kiedy dotarli do sekrentego miejsca. Kiedy weszli do Narnii, oniemieli. Narnii była nie tknieta. Pobiegł do szkoły mając nadzieję, że ktoś tam będzie. Wchodząc do szkoły nikogo nie spotkali, wić postanowili rozejrzeć się trochę. Po dłuższym czasie, ku ich zaskoczeniu, zobaczyli dwojke przyjaciół - Natalie i Adama. Natalia była wzrostu Ani, również miała brązowe włosy oraz oczy tego samego koloru. Adam zaś był wzrostu Jaska, bym brunetem i mial zielone oczy. Wszyscy byli mądrzy. Kiedy się zauważyli, z wielką radością się przywitał.
–Jakim cudem żyjecie? - zapytał Ania
–Spalismy w szkole, nie racalismy wczoraj do domu-odpowiedział Adam
, przytulajac ja.
–Co się właściwie stało? - zapytał Jasiek.
–Słońce wypaliło Ziemię. Aż cud, że jesteście przy życiu-powiedziała Natalia
–Rzucilismy czar na dom-powiedział Jasiek
–Jaki czar? - zapytał Adam
–No, czar ochronny. - odpowiedział Jasiek
–Przecież nikt nie zna tego czaru, oprócz  naszych nauczycieli oraz Legendarnej Ani-zauważyła Natalia. Adam i Natalia nie wiedzieli jednak ze Legendarna Ania jest ich przyjaciółka - siostra Jaska. Nie ujawniając tajemnicy, Ania i Jasiek nadal rozmawiali o tym, co się wydarzyło i kto z bohaterów mógł jeszcze przezyc.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cześć wszystkim. Chcę Wam przedstawić moja Mix książkę. Jest to dopiero pierwszy rozdział. Kolejne będę publikować co kilka dni lub co tydzień (zobaczę co czas przyniesie 😉) Jeśli się spodobał lub nie rozdział pierwszy możecie pisać w komentarzach. Pozdrawiam Leonsja. 😉🙂

Magia I Takie Tam Stories to obsess over. Discover now