rozdział 1

23 2 1
                                        

Mama zawsze powtarzała , że każdy ma swojego anioła stróża. A co jeśli nie jest tak do końca i zamiast aniołka jakiego widuje się w filmach los przysłał ci zupełnie kogoś innego .

Po śmierci mamy miałam tylko tatę i babcię , z którą nie widywałam się często gdyż ona mieszkała , kilkanaście kilometrów od nas . Nie byłam towarzyską osobą nie miałam przyjaciół lecz , 26.03 .2018 zmienił moje życie na zawsze .

- Tato jestem spóźniona , do szkoły .
- Już idę kwiatuszku.
To był dzień jak każdy tata po drodze do pracy , odwoził mnie na zajęcia jako  szef firmy budowlanej nie musiał się spieszyć ale tego dnia , miał podpisać umowę o przyjęcie mega dużego , zlecenia .
-Zaraz będziemy kochanie .
-  Tato uważaj .
Wiele z tego dnia nie pamiętam , gdy się obudziłam byłam w szpitalu  lekarze powiedzieli że  byłam miesiąc w śpiączce. Do pokoju szpitalnego weszła babcia bez zastanowienia , podbiegła do łóżka i mnie przytulił.
-Gdzie tato ?
Babcia zaczęła płakać przytuliła mnie jeszcze mocniej i szepła mi do łucha tak mi przykro . To było jak strzał kulka nie mogłam uwierzyć jaki bóg jest , nie sprawiedliwy najpierw zabrał mi mamę gdy miałam sześć lat a teraz ojca ,  nie nawidziłam życia . 
           
        Pięć miesięcy później!
              
Wyszłam z szpitala przed wypadkiem miałam miesiąc do zakończenia roku ,więc  babcia postanowiła że zostaniemy do czasu kiedy nieskończą się wakacjie . Dzisiaj ostatni raz widzę mój dom jutro z rana lecimy do Wantewil jest to miasto um przepraszam raczej wieś , gdzie każdy się zna i wychowują się razem od dziecka a ja tam nie pasuje .
Lecimy już godzinę za dwie będziemy na miejscu bardzo się stresuje , i tęsknię za tatą tak bardzo chciała bym się do niego przytulić z rozmyśleń , wytranca mnie głos który , informuję o tym że za dwadzieścia minut lądujemy. Po przylocie odrazu ruszyłyśmy do domu babcia zostawiła auto w , poczekalni więc mogłyśmy ruszyć do domu babci.
- vanesso jak się czujesz .
- Dobrze .
- prosiłam Esmeralde by przygotowała ci pokój mam nadzieję że ci się spodoba .
Esmeralda to gosposia babci przemiła kobieta .
Jechałyśmy już , trochę czasu za jakiś 10 minut będziemy poinformowała mnie babcia , oparłam głowę o szybę i patrzyłam się w las który , miałyśmy nagle zdążyło się coś dziwnego zobaczyłam młodego umiesnionego chłopaka bieg pomiędzy drzewami z prędkością , nie możliwą dla człowieka przecierałam oczy ale nic dalej go widziałam , zaczął nas wyprzedzać i biec nam na jezdnię .
- Babciu uważaj . !!
Babcia niezdązyła zachamować potraciłyśmy tego chłopaka pomyślałam .
- Babciu dzwon na pogotowie potraciłyśmy tego chłopaka - powiedziałam .
Po czym Wysiadłam a za mną babcia i co zobaczyłam nikt mi nie uwierzy , to była zasrana sarna .
- Zaraz zadzwonię do leśniczego by przyjechał i ją zabrał .
- Ale ja go widziałam. Naprawdę
- idź do auta umówie cię na wizytę u psychologa rozumiem że teraz masz ciężki , czas będziesz musiała powiedzieć o swoich chalucynacjach .
- Co ty gadasz , naprawdę go widziałam .
Po tych słowach jechałyśmy już w ciszy
- W końcu w domu - powiedziała uradowana kobieta .

Interesuje was co będzie dalej . Vannesa ma chalucynacije jakoś mi się nie wydaje

Demoniczna miłość Historias para obsesionarse. Descúbrelo ahora