Idę sobie do szkoły i dzwonię do Krisa.
Ja:elo Kris ide... o której wychodzisz?
Kris: za raz. Ale po co się spieszyć?
Ja: no ja się spieszę bo mam dalej do szkoły😒😂
Kris: no to pa...
W tym momencie rozlega się mój wścieczony krzyk: chorobcia!!!
Kris: co jest?!?!?😱
Ja:...wpadłam do rowu...
Kris: ...🤦🏼♀️fajnie...🤦🏼♀️
