Im bardziej starałam się przyspieszyć tym bardziej silnik zrzędził. Tworzyło się złudzenie że nie jadę dość szybko. Łagodne zakręty aż prosiły się o pokonanie ich z dużą prędkoscią. Nagle w wstecznym lusterku zamigotaly czerwone i niebieskie światła. Zjechałam na pobocze układając w głowie odpowiednią historyjkę.
- Emma Blake znowu się spotykamy.
-Dzień dobry oficerze.
-Który to już raz, czwarty?
-Naprawdę? Pozdrowienia od taty.
-Twój tatuś to dobry glina ale tym razem jego nazwisko cię nie wybroni. Przekroczylaś dozwoloną predkość o 30 kilometrów.
-Serio? Napewno aż tyle?
-Poproszę o prawo jazdy.
Z oporami podałam prawko. Ojciec mnie ukatrupi..
***
Weszłam do domu i rzuciłam torbę pod stolik przy drzwiach. Wybuchy śmiechu skierowały mnie do kuchni. Na stole stał blender obstawione butelką sosu tabasco, ketchup i skorupki jajek.
-Emma w samą pore.
-O nie...
-O tak. -ręka Nathana owineła się wokół moich ramion; popchnął mnie w stronę blatu- Łap za szklankę.
-Na cztery do dna- rzekła Gage
-Po co my to robimy?
-Żeby dowieść że damy rady i wzmocnić żołądki przed jutrzejszym meczem.
-Innymi słowy żeby wyjść na idiotów. A i kto przegrywa leje sobie na łeb.
Moich braci odrazu rozszyfrowałam że napewno tego nie wypij, ale Matt był dla mie zagadką.
-Raz.. Dwa.. Trzy.. Cztery
-Emma serio?! -zawył Nathan
-Emi unikaj facetów lubiących takie drinki..
-Ok... Jakoś nikt się nie leje.
Wychodząc odepchnełam Mata, a on wiedząc że to przez niego wypiłam wszystko do dna roześmiał się.
-Czekaj! -zawołał Jerom- Chce z tobą pobiegać.
-Nie mam zamiaru czekać aż weźmiesz prysznic!
-Czy ktoś coś mówił o prysznicu? Tylko włożę buty.
***
-Może powinnam ścigać się z tobą na to wzgóże?
-Bardzo chętnie...
Gdy zasuwaliśmy na wzgóże dotarło do nas że nie tylko jest parno ale wiszą ciemne deszczowe chmury.
-Wydaje mi się że będzie padać. Nici z meczu..
- Oj pogramy nawet gdyby to był futboll w błocie.
Gdy już byliśmy prawie w domu zapytał mnie:
-Czemu to wypiłaś?Wiedziałaś że my tego nie zrobimy.
-Tak jak w tedy wiedziałam że nie pocałujesz losowo wybranej nieznajomej? Pocałowałeś. A ja musiałam się tłymaczyć pozostałym że chyba zakochałam się w swoim psie.
-Kara była pocieszna, ale wyzwanie łatwe. Dlatego je podjeliśmy a tobie co było?
-Nie spodobał mi się nieznajomy. -właściwie to gościu był spoko. Problem w tym że bracia byli atrakcyjni. Ja... byłam chłopczycą. Byłam po treningu kosza miałam na sobie dresy przetluszczone włosy i spierzchnięte wargi....
***
Po prysznicu padłam na łóżko i zasnęłam szybko--bez żadnych snów. I to kolejny powód, dla którego biegałam.
————————————————————
Witam! To moja pierwsza książka. Mam nadzieję, że się podoba. Piszcie w komentarzach co zmienić co źle. Postaram się dodawać w weekendy nowe rozdziały. Dozobaczenia! ♥
Natixed
ESTÁS LEYENDO
Chłopak z za płotu.
RomanceJak tu być dziewczyną jeśli dorasta się bez mamy z trzema starszymi braćmi i czwartym-chlopakiem z za płotu? Nie ma wyboru trzeba grać w kosza nosić obszarpane dżinsy i mieć w poważaniu flirty i miłostki. Taka jest Emma Blake. Ale gdy jej tata (pol...
