"Sorry Percy" Czyli półbogowie i ich problemy psychiczne

50 2 0
                                        

Ashlyn: Ok! Mnie już znacie lub też nie, ale i tak się przedstawię! Jestem Ash albo Ashlyn! W różnych światach jestem siostrą co innej postaci, w syfie jestem siostrą Lysia, a tutaj Percy'ego, w innych opowieściach jestem siostrą (lub kimś więcej) kogoś innego. Ostrzegłam was, a dziś jest z nami.... werble prosz! Percy, Annabeth, Piper, Jason, Leo, Hazel, Frank, Nico oraz Carmen którą również powinniście znać!

Carmi: No elo ♥ Dostanę kasę za wystąpienie tu? Szlachta nie pracuje, a przynajmniej nie za darmo!

Ashlyn: Japierkwacze... Nie dostaniesz nic chciwcu wredny!

Carmi: Ale biedak z ciebie...

Nico: Gdybym wiedział to bym tu nie przyszedł... *CRI*

Ashlyn: Cichaj smutasie i siedź w swoim kącie!

Percy: Czy ty serio wstawiłaś jakiś film muzyczny o mnie i Annabeth...?

Ashlyn: Coś ci nie pasi glonie?

Annabeth: Glony nie gadają. A ja uważam że to dosyć słodkie *brofist z mną*

Leo: Annabeth ma serce? Myślałam że kanibale dawno je zjedli!

Piper: Leo, wiej.

Jason: Nawet gdyby był tak szybki jak Zefir to by umarł za pomocą wzroku Annabeth, jest jak koszmar, który błąka się po twojej głowie i nie chce wyjść.

Frank: To potwierdzone info?

Hazel: Tak. Ale to działa tylko na chłopaków więc Percy ma przechlapane życie.

Carmi: A czy on nie miał przechlapanego życia od samego początku...?

Percy: Ja tu nadal jestem...

Ashlyn: Nikt o to nie dba glonie!

Percy: Jeśli nie przestaniesz mnie nazywać "glonem" to stąd wyjdę! *foch*

Carmi: Pamiętaj że ona nadal ma film o tym co robiłeś kiedy byłeś sam w pokoju... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wszyscy: ŻE CO?!

Ashlyn: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nico: Musiało być ciekawie... Mogę spojrzeć?

Ashlyn: Jak Percy stąd wyjdzie to czemu nie...

Leo: Chodzi o ten jak poszliśmy sprawdzać czystość? Ou...

Annabeth: *szepcze mi do ucha* Potem mi pokażesz?

Ashlyn: To chyba oczywiste że tak, za kogo ty mnie bierzesz? XD

Jason: A tak właściwie to jak powstrzymałaś Oktawiana aby tu nie przyszedł?

Carmi: Przykułam go do kowadła... a co?

Jason: A nic...

Piper: Moje OTP, Oktadło ♥

Ashlyn: Dobra chuligani... Mam powód dla którego was tu ściągnęłam... TO PYTANIA I WYZWANIA! OU YEA!

Wszyscy: Zginiemy...

Ashlyn: Nagle wszyscy stali się jak Nico. The End.

Jason: Ale to pierwsza część! Na pewno nie ma wyzwań!

Ashlyn: I tu się mylisz Jasonku bo jest i to bardzo dużo! Od tego jest Carmen i internet!

Wszyscy poza mną i Carmi: *wzrok nienawiści w stronę Carmen*

Ashlyn: No dobra... Więc tu jest wyzwanie dla Carmi aby pocałowała swoją ulubioną osobę z tej grupy... OOOOOOOOO! UUUUUUUUU!

Carmi: *wstaje* *podchodzi do mnie* *kuca mi przed twarzą*

Pogadanki z postaciami! ♥Historias para obsesionarse. Descúbrelo ahora