Początki

19 2 1
                                        

Alek szedł przez las, i to nie był zwykły las gdzie słońce przechodzi przez gałęzie.To był bardzo bardzo mroczny las.Przez cały ten czas na ścieżce panował półmrok.Chłopak rozglądał się po lesie z niepokojem.Wtedy drzewa zaczęły zachowywać się jak by ktoś ustawił wszystko w bardzo przyspieszonym tępie.Konary zaczęły pękać i spadać na ścieżkę. Alek chciał coś krzyknąć ale poczuł jakby usta mu się same zakleiły.Po raz ostatni spojrzał w górę na spadający konar na jego głowę.

***

Alek obudził się z krzykiem.Był cały spocony jego czarne włosy przykleiły mu się do twarzy.Chłopak wstał z łóżka i popatrzył na ekran telefonu.Była 6:33 sobota 12 maja 2018 roku.Alek uśmiechnął się, na dzisiaj była zaplanowana wycieczka rodzina do puszczy Skowrońskiej, lasu położonego godzinę marszu od domu Alka.Chłopak wziął ubranie wcześniej przygotowane i poszedł do łazienki.Po chwili wyszedł z niej wysoki chłopak na oko 14 lub 15 lat ubrany w czarne dżinsy i zieloną koszulkę z krótkim rękawem.Jego czarne włosy były przewiązane zieloną opaską.Mimo tego spadały mu na oczy, tak że musiał je ciągle przeczesywać. Na plecach miał jego ulubiony workowaty plecak z taką ilością naszywek że trudno było zobaczyć jaki miał na początku kolor.Alek zszedł po schodach do kuchni gdzie czekali na niego rodzice i jego młodszy 10 letni brat o imieniu Maciek, który właśnie kończył płatki kukurydziane.

-Dobra-odezwał się tata.Wysportowany 36 latek ubrany w bluzę do biegania i dresy.-No to jak wszyscy są gotowi do ruszamy,

-Hurra wycieczka!!-zaczął krzyczeć Maciek-Wycieczka!,wycieczka! Mówiłem Stasiowi i Piotrkowi o wycieczce!Macie pecha że nie widzieliście ich min!Bo oni też bardzo chcieliby pójść na wycieczkę! 

I tak rodzina Nowaków wyszła z domu nie wiedząc że jeszcze przez bardzo długi czas tam nie wrócą.


Magiczny las.Where stories live. Discover now