22.05.2016
________________________
Obudziłam się w całkowicie białym pokoju, na podobnym do szpitalnego białym łóżku. Po krótkiej analizie pomieszczenia stwierdziłam, że moje podejrzenia były słuszne. Był to szpital. Nie pamiętałam co się stało, w jaki sposób tutaj trafiłam. Nic nie pamiętałam.
Wyglądałam jak siedem nieszczęść. Prawa noga i ręka w gipsie, całe ciało w zadrapaniach.
Po dłuższej chwili do sali przyszła pielęgniarka która była widocznie zaskoczona moim widokiem. Wyszła szybkim krokiem wołając doktora.
Nie musiałam długo czekać, chwile później doktor był już w sali i patrzył się z takim samym zdziwieniem jak pielęgniarka.
-Witam, nazywam się dr. Raven. Pamięta może pani coś?- zapytał z pogodnym wyrazem twarzy jak i uśmiechem.
Mężczyzna był dosyć wysokim szatynem po dwudziestce. Miał piwne oczy, wydawał się dosyć miły.
-Nic nie pamiętam, nawet jak się nazywam- odpowiedziałam jeszcze nie zbyt rozbudzona.
-Nazywasz się Cloe Smith, zapadłaś w śpiączkę, przez 2 tygodnie byłaś nieprzytomna. Twój stan był krytyczny, miałaś bardzo małe szanse na przeżycie, to jest naprawdę cud, że Ci się to udało- powiedział lekarz z łagodnym wyrazem twarzy.
-Mam jakieś przebłyski pamięci, przebiegałam przez ulicę zalana łzami i nie zauważyłam nadjeżdżającego samochodu... słyszałam wtedy jeszcze jakieś krzyki, jakiś mężczyzna mnie wołał- odpowiedziałam trochę niepewnie i z lekkim przerażeniem.
-Dobrze- powiedział lekarz jednocześnie notując coś w swoim notesie- pamiętasz coś jeszcze?
-Niestety nie- odpowiedziałam w tym samym momencie w którym jakiś mężczyzna wszedł do sali.
******
YOU ARE READING
Wypadek
RomanceMoja chora wyobraźnia, opowiadanie praktycznie takie jak każde tego typu
