#1

149 8 2
                                        

   Kluby i bary były jego drugim domem. Kochał tam przesiadywać i pić.
Kiedyś tylko wino, teraz — co popadnie.
Alkohol był najbardziej istotnym napojem w jego życiu.



   Tego wieczoru było tak samo. Alkohol, muzyka, alkohol, alkohol...
Tak samo, a jednak inaczej... Oczy rudowłosego wędrowały za kobietą ze złotym motylem we włosach, która — jego zdaniem, wyjątkowo wdzięcznie poruszała się na czerwonych szpilkach.
Nie ma co kryć, spodobała się mężczyźnie, który niemalże od razu chwiejnym krokiem, ruszył w jej stronę.

   Znał ją... Tak mu się zdawało. Gdzieś przecież widział tę smukłą sylwetkę, czerwone usta... Tego motyla...
Duża dawka trunków uniemożliwiła mu racjonalne myślenie, przez co nie wiele myśląc, podszedł do dziewczyny.
Wypowiedzenie krótkiego, uwodzicielskiego „cześć" nie miało szansy bytu, gdyż w klatce mężczyzny znalazł się ostry przedmiot. Jaki? Nie miał pojęcia.
Usłyszał już tylko przerażający śmiech kobiety.



   Akiko Yosano. Tak nazywała się kobieta z motylem we włosach. Pracowała dla Zbrojnej Agencji Detektywów, którzy często stawali na drodze Mafii Portowej.
Kobieta, która przed chwilą przedziurawiła jego klatkę na wylot.
Kobieta, która urzekła go swym wdziękiem.



   Z ciała wątłego Chuuyi zaczęła upływać krew. Nie był w stanie się bronić, atakować...
W końcu stracił przytomność od porządnego uderzenia mężczyzny, przez kobietę w głowę.

W końcu stracił przytomność od porządnego uderzenia mężczyzny, przez kobietę w głowę

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Inna strona - Yosano x ChuuyaStories to obsess over. Discover now